Podzielimy ePUAP na część administracyjną i na profil zaufany

  • Agnieszka Widera
  • 24-06-2016
  • drukuj
– Ludzie korzystają z tego co jest łatwe, przyjemne, intuicyjne, co znają i co daje im korzyść, jakiś efekt. I takie mają być usługi administracji publicznej świadczone drogą elektroniczną.
Doświadczenia z e-PUAPem pokazują, że nie wystarczy wydać 120 mln zł, żeby coś funkcjonowało, trzeba jeszcze zrobić to z głową – mówi Witold Kołodziejski, wiceminister cyfryzacji.
Podzielimy ePUAP na część administracyjną i na profil zaufany
Witold Kołodziejski, wiceminister cyfryzacji (fot.PTWP)

Niedawna kontrola NIK systemów teleinformatycznych i przechowywanych w nich danych w instytucjach państwowych obnażyła smutny obraz administracji, która nie potrafi chronić danych obywateli; obraz urzędników, którzy nie mają świadomości, co z wykorzystywanymi przez nich danymi się dzieje. Jak resort cyfryzacji chce naprawić tę sytuację?

Witold Kołodziejski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji: Wyniki kontroli NIK są zatrważające, jeśli chodzi o liczbę miejsc, gdzie takie dane wyciekają.

NIK rekomenduje wprowadzenie ujednoliconych, obowiązujących wszystkie podmioty publiczne, zaleceń i wymagań dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa systemów przetwarzających dane. To zadanie reglamentacji ustawy o ochronie danych osobowych. W tej chwili będziemy wprowadzać rozporządzenie o ochronie danych osobowych, mam nadzieje że szybko wejdzie w życie.

Przypomnę, każda większa firma czy to prywatna czy publiczna ma administratora bezpieczeństwa informacji ale po wejściu w życie nowych przepisów administrator ten będzie pełnił dużo większą, ważniejszą i bardziej decyzyjną rolę niż do tej pory.

Z administracją publiczną jest jeszcze taki problem, że powinna świecić przykładem. I temu służy monitorowanie ochrony danych osobowych, co już robimy. Administrację czekają bowiem w najbliższym czasie poważne e-wyzwania. Od przyszłego roku będzie operowała wyłącznie elektronicznym obiegiem dokumentów, wiec potrzebne są dodatkowe zabezpieczenia, by z tego obiegu nie można było wydobyć danych osobistych, wrażliwych.

Będziemy też otwierać na mocy ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego, całe gigantyczne zasoby danych gromadzone przez lata w administracji publicznej. Dlatego też dla administracji przygotowujemy specjalne podręczniki.

Mówi pan o elektronicznym obiegu dokumentów w urzędach, cyfrowym udostępnianiu danych, ale sami urzędnicy nie garną się do sieci…

– Musimy pamiętać, jako urzędnicy, że wszystko staje się cyfrowe, że gospodarka się digitalizuje. Dzięki technologiom możemy zmienić model funkcjonowania państwa na usługowy. Jesteśmy po to, by oferować usługi, a te usługi oferujemy w sieci.

Ministerstwo Cyfryzacji mówi o trzech filarach administracji elektronicznej. To: informacje czyli Biuletyny Informacji Publicznej, dane, które mają być udostępniane i usługi świadczone przez urzędy. Ministerstwo może odpowiadać za strony internetowe, usługi sektora rządowego, ale większość usług, które są świadczone dla obywateli zlokalizowana jest na poziomie samorządów.

Prawdziwa batalia czeka nas przy wyciąganiu, zachęcaniu samorządów do otwierania zasobów danych, otwierania informacji i udostępniania e-usług.

Obywatele też jakoś niechętnie korzystają z ePUAP-u - nomen omen właśnie była kolejna awaria. Może problem w tym, że e-administracja nie jest tak prosta i intuicyjna dla przeciętnego Kowalskiego jak e-bankowość?

Czytaj też: Znowu ePUAP w kosmos wyleciał

– Ludzie korzystają z tego co jest łatwe, przyjemne, intuicyjne, co znają i co daje im korzyść, jakiś efekt. I takie mają być usługi administracji publicznej świadczone drogą elektroniczną.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Od stycznia 2013 Warszawa publikuje w BiP wszystkie zawarte z miastem umowy. Jak ocenić wiarygodność takiego ministra, który nie zna stanu faktycznego, albo przemilcza fakty bo bardziej nie lubi Gronkiewicz-Waltz niż Adamowicza.

Cukerman, 2016-06-25 19:32:05 odpowiedz

e-uslugi to niewygodna forma kontaktow administracji i ludzi! dlatego nie ma mozliwosci zalatwiania spraw droga mailowa bo ta droga jest na 100 % do skontrolowania! jedyne wytlumaczenie !

EWA, 2016-06-24 17:13:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE