Prześwietlisz gminę trzema kliknięciami

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 20-11-2010
  • drukuj
Od niedawna działa strona internetowa mojapolis.pl – kopalnia informacji o Polsce. To projekt stowarzyszenia Klon/Jawor we współpracy m.in. z Instytutem Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Prześwietlisz gminę trzema kliknięciami

Radę projektu tworzą m.in. prof. Anna Giza-Poleszczuk, prof. Janusz Grzelak, prof. Jerzy Hausner, a jego celem jest stworzenie dostępnej dla każdego bazy danych o Polsce – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Zdaniem Kuby Wygnańskiego, socjologiem ze stowarzyszenia Klon/Jawor, taka strona umożliwi każdemu obywatelowi bezpłatnie sprawdzić to, co chce wiedzieć o swojej gminie, województwie, i porównać, jak wypadają na tle innych. Pod najróżniejszymi względami: od liczby urodzeń, przez odsetek osób z wyższym wykształceniem, po dane o przestępstwach, bezrobociu, frekwencji i preferencjach wyborczych.

Strona zawiera dane o tym, ile Polacy zarabiają, jak często chodzą do kina, jak często się rozwodzą, ilu dostaje pomoc z opieki społecznej, gdzie jest najwięcej osób powyżej 50 lat. Z czasem tych wskaźników będzie przybywało.

Taki portal to w nowość w Polsce, bo choć różne instytucje zbierają dane – Główny Urząd Statystyczny, ministerstwa, policja, samorządy, organizacje pozarządowe, pracownie badań opinii itd. – to wszystkie te informacje są rozproszone, nie zawsze też ich właściciele chcą je udostępniać. Portal powstawał prawie dwa lata.

Na stronie mojapolis.pl jest możliwość zrobienia „bilansu kadencji” – każdy może sprawdzić, jak w ciągu czterech lat zmieniała się jego gmina. Może też porównać gminę swoją z sąsiednimi. To dobre narzędzie do oceny i kontroli samorządowców.

W kampanii samorządowej wyborcy są często skazani na hasła, spoty i plakaty. Kandydaci mówią np., że będą walczyli z zadłużeniem gminy i rosnącym ubóstwem. Dzięki naszej stronie – a także np. stronie mamprawowiedziec.pl – każdemu wystarczy parę kliknięć, by sprawdzić, jak się rzeczy mają naprawdę. I może się okazać, że jest całkiem inaczej, niż mówi kandydat – podaje „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.