PARTNER PORTALU
  • BGK

Radni transparentni za niską cenę

  • www.esosnowiec.pl (Piotr Celej)    9 października 2012 - 09:05
Radni transparentni za niską cenę

Od prawie dwóch lat obrady sosnowieckiej rady miejskiej są transmitowane przez internet. Czy system transparentności się sprawdził? Okazuje się, że tak i to małymi kosztami.




Chętni mogą obserwować słowne potyczki rajców, ich głosowania, a zapominalscy – lub wścibscy – wrócić do archiwalnych relacji. Przypomnijmy, że na początku nie było tak różowo, bo jeszcze jesienią 2010 roku sosnowieccy radni rękami i nogami bronili się przed elektronicznym systemem liczenia głosów. Wiązało się to z końcem anonimowości w podejmowaniu decyzji.

– Nie każdemu było to na rękę – wspomina Mateusz Rykała, przewodniczący rady miejskiej. – Wcześniej głosy radnych były podliczane w grupie, która na swój sposób zapewniała im anonimowość. Można było zagłosować np. na „tak”, a później wypierać się swojej decyzji. Dzisiaj jest inaczej, każda decyzja jest przypisana do konkretnego radnego. Oczywiście zdarzają się sytuacje, kiedy w trakcie obrad podejmujemy trudne i kontrowersyjne decyzje i ręka radnego nie jest podniesiona odpowiednio wysoko, ale to i tak nie zmienia faktu, że wynik każdego głosowania można sprawdzić – dodaje.

Doszło do tego, że wzbranianie przed głosowaniem za pomocą pilota z trzema przyciskami stało się sławne na całą Polskę. Pod wpływem ogólnokrajowej krytyki radni poszli o krok dalej i ich głosy są nie tylko zliczane elektronicznie, ale sama sesja jest transmitowana przez sieć.

– Średnio sesje na żywo ogląda około czterystu internautów – informuje Rafał Łysy, naczelnik Wydziału Promocji i Informacji Urzędu Miejskiego w Sosnowcu. Jedna z sesji z 27 października 2011 roku miała oglądalność na poziomie tysiąca osób. Każda z nich jest nagrywana i archiwizowana. Sesje są obsługiwane przez firmę zewnętrzną, która zapewnia nam dwie kamery, dostęp do szybkiego łącza, oraz tzw. strumieniowanie czyli możliwość przesyłania dźwięku i obrazu przez internet do komputera użytkowników i odtwarzanie ich na ekranie w czasie rzeczywistym. Całościowe koszty kształtują się na poziomie około 1400 zł za pojedynczą transmisję.

<!-- pagebreak //-->

Łysy dodaje, że każdorazowo przed sesją magistrat informuje o transmisji na żywo. - Znajduje się ona na stronie urzędu, rozsyłamy ją również poprzez newsletter, kierowany do dwóch i pół tysiąca osób czy też poprzez portal społecznościowy.

Taka wiadomość pojawia się też w wielu mediach. Sosnowiec bowiem jest jednym z nielicznych miast, które prowadzi takie transmisje. Dlatego przy wielu okazjach, gdy pojawia się informacja o transmisjach obrad rad miejskich, to często przywoływany jest przykład Sosnowca.

Działanie władz Sosnowca i radnych chwali Grzegorz Wójkowski ze Stowarzyszenia Wzajemnej Pomocy Bona Fides w Katowicach.

– System na pewno się sprawdził. Koszty jakie ponosi sosnowiecki samorząd są niewielkie z punktu widzenia całości budżetu, a wymierne korzyści dotyczące kontroli samorządowców przez mieszkańców są nie do przecenienia. To dobre rozwiązanie dające przejrzystość w podejmowaniu działań – dodaje.

Podobne zdanie ma politolog dr Tomasz Słupik. – Gdyby nawet średnio transmisję oglądało czterysta osób, to jednostkowy koszt wynosi niecałe cztery złote. To niewiele, zważywszy na pozapieniężne zalety takiej transmisji. Wszystko jest jawne, przejrzyste z korzyścią dla mieszkańców.

Czy zdaniem dr. Słupika sosnowieccy rajcy mogą wykorzystywać transmisję na żywo do budowania swojej pozycji politycznej dzięki transmisjom on-line?

– W pewnej mierze tak, ale na pewno nie jest to skala na miarę telewizji ogólnopolskich. Jeden z radnych anonimowo dodaje: – Sesja w sieci to jest pewien polityczny spektakl, co widać po wystąpieniach moich kolegów i nie jest ważne, że ogląda nas czterysta osób. To stosunkowo duża grupa potencjalnych wyborców, a jak nas uczą doświadczenia poprzednich wyborów w Sosnowcu, każdy głos w tym mieście jest na wagę złota.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • Andrzej Ptasznik, 2012-10-09 14:17:12

    W mojej gminie - Błonie kilka miesięcy temu złożyłem formalny wniosek powołując się na właściwy art. KPA o transmisję obrad Rady miejskie przez stronę internetowa urzędu. Kosztem wolnego czasu brałem udział w trzech kolejnych sesjach, radni otrzymali mój wniosek, ale mnie nawet nie powiedziano pocał...uj się w nos. Ponoć Burmistrz nie dostarczył informacji o technicznej stronie przedsięwzięcia. Moim zdaniem obiekt spełnia wszystkie wymogi techniczne. Czy od takiego obrotu sprawy - lekceważenia mojej osoby mogę się gdzieś odwołać ?  rozwiń
  • GW, 2012-10-09 13:03:02

    Super sprawa. W mojej gminie Wilamowice to dopiero po dwóch miesiącach po sesji Rady Gminy można się z BIP trochę dowiedzieć o jej przebiegu.