Sieć wciąga kandydatów

  • Przegląd prasy/Życie Warszawy
  • 14-10-2010
  • drukuj
Hanna Gronkiewicz-Waltz na potrzeby kampanii uczy się Facebooka. Jej ludzie na portalach społecznościowych wytykają błędy rywalom z PiS i SLD. A Wojciech Olejniczak gra w piłkę, gdy pisze bloga.
Sieć wciąga kandydatów

Kampania przed wyborami samorządowymi przeniosła się do Internetu. Prawie wszyscy kandydaci na prezydenta Warszawy mają oficjalne strony na Facebooku. Ich sztabowcy i współpracownicy toczą z kolei ostre spory na prywatnych stronach portali społecznościowych. Wyłapują błędy rywali, krytykują elementy kampanii – informuje „Życie Warszawy”.

„Nie wiem, czy kogokolwiek to obchodzi, ale Czesław Bielecki nie odróżnia środków z UE od kredytów z EBI” – pisze na swojej stronie na Facebooku Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza, po pierwszych wywiadach telewizyjnych i radiowych, jakich udzielił kandydat PiS. Dostało się też kandydatowi SLD, który nie umiał podać nazw warszawskich mostów.

Hanna Gronkiewicz-Waltz założyła swoją stronę na Facebooku zaledwie tydzień temu. Nie łudźmy się jednak. Nie ona osobiście odpowiada na pytania. Strony zakładane są na potrzeby kampanii i pracuje przy nich kilka osób.

Najlepiej widać to po stronie Wojciecha Olejniczaka, który jest jednym z aktywniejszych internautów, czasami nawet superaktywnych. Kiedy biegał po boisku Legii w meczu politycy kontra gwiazdy TVN, już parę sekund po jego udanej akcji na Facebooku pojawił się wpis. Wojciecha Olejniczaka: „Wojtek wyrównuje na 2:2”.

Sportowy występ na Legii jednak się opłacił, bo internauci z PO stępili pióra. Po meczu Andryszczyk na Facebooku zapowiadał sztabowcom Olejniczaka: „za tego gola na Legii ma u mnie tydzień spokoju”.

Czesław Bielecki na Facebooku zadebiutował pod koniec września. Traktuje portal jako narzędzie informacji, dołącza stare i aktualne wywiady – pisze „Życie Warszawy”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE