Strony internetowe samorządów: Czy miasta wiedzą jak promować biznes w sieci?

• Bardzo często pierwszą formą kontaktu i źródłem informacji dla inwestora jest strona internetowa miasta.
• Do niedawna wiele polskich samorządów na swoich witrynach www podkreślało głównie walory turystyczne miejsc, zapominając o promocji gospodarczej.
• Sytuacja powoli się zmienia, ale wciąż nie jest idealnie - blisko 1/3 największych polskich miast informuje o swoich atutach biznesowych wyłącznie w języku polskim.
Strony internetowe samorządów: Czy miasta wiedzą jak promować biznes w sieci?
Pierwszą formą kontaktu i źródłem informacji dla inwestora jest strona internetowa miasta (fot. pixabay)

Na potencjał inwestycyjny miasta składają się nie tylko jego obiektywne walory, takie jak zaplecze kadrowe czy dostępność przestrzeni biurowej, ale także kompetencje komunikacyjne samorządów. Według naszych badań otwartość władz miasta na współpracę z potencjalnymi inwestorami jest istotnym czynnikiem przy wyborze lokalizacji biznesowej aż dla 92 proc. ankietowanych. Otwartość ta przejawia się między innymi w dostępie do informacji na temat danego miejsca – mówi Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio, która zajmuje się współpracą z miastami w pozyskiwaniu inwestorów zagraniczncych.

Bardzo często pierwszą formą kontaktu i źródłem informacji dla inwestora jest strona internetowa miasta. Do niedawna niektóre polskie samorządy podkreślały głównie walory turystyczne miejsc, zapominając nieco o promocji gospodarczej i traktując swoje strony www głównie jako wizerunkową wizytówkę. Sytuacja powoli ulega zmianie, jednak w dalszym ciągu nie wszystkie witryny polskich miast są dostosowane do potrzeb inwestorów, w szczególności zagranicznych. W celu zweryfikowania powyższej tezy Fundacja Pro Progressio przeprowadziła analizę stron internetowych 32 największych polskich miast.

Bielsko-Biała część treści na stronie prezentuje aż w siedmiu językach obcych (grafika: Pro Progressio)
Bielsko-Biała część treści na stronie prezentuje aż w siedmiu językach obcych (grafika: Pro Progressio)

– Co prawda wszystkie analizowane przez nas strony posiadały sekcję dedykowaną potencjalnym inwestorom, jednak w aż dziesięciu przypadkach były to podstrony dostępne wyłącznie w języku polskim. Siedem miast prezentuje swoje walory biznesowe po angielsku, a kolejne siedem w jeszcze jednym, dodatkowym języku obcym – mówi Wiktor Doktór.

Jedynie pięć analizowanych miast przetłumaczyło swoje strony internetowe na trzy lub cztery języki. Rekordzistą jest Bielsko-Biała, która część treści prezentuje aż w siedmiu językach obcych: angielskim, niemieckim, rosyjskim, ukraińskim, francuskim, włoskim oraz czeskim, lecz większość z informacji nie dotyczy promocji gospodarczej. Niektóre miasta zamiast dedykowanej wersji językowej stosują automatyczny tłumacz Google, który niestety nie jest doskonałym narzędziem i w wielu przypadkach błędnie tłumaczy zawartość witryn internetowych.

– Zaskakujący jest fakt, że tylko jedenaście miast przetłumaczyło swoje strony www na język niemiecki. Bardzo wiele w ostatnim czasie mówi się rosnącym zainteresowaniu Polską inwestorów zza naszej zachodniej granicy. Warto wychodzić naprzeciw ich oczekiwaniom – podkreśla prezes Fundacji Pro Progressio.

Ilość wersji językowych to jedno, ale ważna jest też zawartość

Przeprowadzona analiza wykazała, że 19 z 32 największych polskich miast prowadzi osobne witryny dedykowane wyłącznie potencjalnym inwestorom. Są to strony z frazą „invest in…”, zawierające w nazwie słowa „invest”, „inwestycje”, bądź serwisy prowadzone przez Agencje Rozwoju Regionalnego.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.