• PARTNERZY PORTALU

Szkoły ze światłowodami i nauką kodowania?

• Ministerstwo Cyfryzacji i Ministerstwo Edukacji Narodowej mają plan wprowadzenia do szkół podstawowych nauki.
• W ramach Programu Polska Cyfrowa szkoły mają otrzymać światłowodowy dostęp do internetu.

Szkoły ze światłowodami i nauką kodowania?
W Ministerstwie Rozwoju odbyło się drugie posiedzenie Zespołu ds. koordynacji działań w obszarze e-administracji, udostępniania informacji sektora publicznego oraz rozwoju kompetencji cyfrowych (fot.mc.gov.pl)

W Ministerstwie Rozwoju odbyło się drugie posiedzenie Zespołu ds. koordynacji działań w obszarze e-administracji, udostępniania informacji sektora publicznego oraz rozwoju kompetencji cyfrowych. Posiedzenie otworzył premier Mateusz Morawiecki.

Pracom zespołu przewodniczyła Anna Streżyńska, minister cyfryzacji. W posiedzeniu zespołu brała również udział Anna Zalewska, minister edukacji narodowej.

Minister Streżyńska podkreśliła konieczność współpracy pomiędzy szczeblem centralnym i samorządowym w celu efektywnego zarządzania środkami na dofinansowanie projektów z zakresu technologii informacyjnych i komunikacyjnych.

W związku z tym planowane jest powołanie podzespołów do spraw rozwoju e-administracji oraz upowszechniania kompetencji cyfrowych.

Piotr Woźny, wiceminister w resorcie cyfryzacji zaprezentował plany Ministerstwa Cyfryzacji i Ministerstwa Edukacji Narodowej w sprawie wprowadzenia do szkół podstawowych nauki kodowania w oparciu o inicjatywy podejmowane w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa, Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój oraz Regionalnych Programów Operacyjnych.

Mówił także o realizowanym obecnie przez Naukową i Akademicką Siecią Komputerową na zlecenie Ministra Cyfryzacji programie pilotażowym w zakresie zapewnienia światłowodowego dostępu do internetu dwudziestu wybranym szkołom z terenu województwa mazowieckiego i podlaskiego.

 

 

 

 

 

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Swego czasu opracowaliśmy program wykorzystaniu internetu i technik komputerowych w wyprowadzaniu dzieci z ubóstwa. Tylko inwestowanie w ich wiedzę i umiejętności jest szansą na zdobycie wiedzy pozwalającej na godną pracę w dorosłości. Niestety temat był nie do przepchnięcia. MEN nie zajmował się u...bogimi dziećmi, bo to resort od polityki społecznej. Polityka społeczna? Nieee- my się nie zajmujemy edukacją. I kicha. Pozostały szlachetne zupki, aby przeżyć. A jest to dzisiaj 1.3 mln dzieci i młodzieży 0-17 lat żyjących w
ubóstwie. Źle wykształcone trafią do kolejek pomocy społecznej. Tego żaden system nie wytrzyma! Mam obawy, że obecne plany skończą się na pomysłach, jakichś wdrożeniach, ktoś zarobi, ale bez większych efektów strukturalnych. Wokół polskiej informatyzacji krążą rekiny, dojące kasę. Interes społeczny / e- kultura/jest na bardzo dalekim miejscu!
rozwiń

marek zakrzewski, 2016-03-08 15:02:00 odpowiedz

Nie tylko zgadzam się z poglądem Marka Zakrzewskiego, ale też wykorzystam ten pogląd do uogólnienia. Naprawa edukacji powinna polegać na diagnozie procesów rozwoju obecnych typowych uczniów, na zdiagnozowaniu słabości pracy szkół (także pozytywów) i na budowaniu wyższej jakości wsparć edukacyjnych. ...Okaże się, że trzeba zaczynać od budowania nowych kompetencji zawodowych nauczycieli. Wyższa jakość pracy szkół nie będzie polegać na tworzeniu kolejnych podstaw programowych lub na burzeniu struktury oświaty, lecz na nauczaniu nauczycieli i kandydatów na nauczycieli nowych ról, osób wspierających wszystkich (różnych) uczniów w ich rozwoju, razem w ścisłej współpracy z rodzicami. Ulepszenie będzie też polegać na pozostawieniu szkołom więcej samodzielności i tym samym zwiększaniu odpowiedzialności szkół za jakość ich pracy. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-03-08 13:24:05 odpowiedz

Szkołom potrzebne są : wymiana sprzętu komputerowego wraz z oprogramowaniem, dostęp do internetu szerokopasmowego, nauczycieli bardzo dobrze przygotowanych do nauczania programowania. Najważniejsze- stabilne finansowanie przedsięwzięcia z budżetu państwa. Inaczej ta zabawa będzie miała wymiar propag...andy. Kilka lat temu szykowano program e-szkoła. Ambitny i potrzebny. Wyceniono jego koszt na bodaj 970 mln zł. Znaleziono 50 mln, na "pilotaż" z którego nic nie wynikło. 2 lata temu korzystałem komercyjnie z pracowni komputerowej jednej w warszawskich szkół podstawowych. Sprzęt nędza. Na prowincji jest bardzo często dramat ze sprzętem, dostępem do internetu. Powinien powstać najpierw uczciwy raport określający stan edukacji informatycznej w szkołach, precyzyjnie opisujący usprzętowienie, dostęp do oprogramowań, internetu, kwalifikacje nauczycieli. Na podstawie rzetelnej oceny i możliwości finansowych państwa można podjąć sensowne działania. Inaczej mamy wysokiej klasy bajzel sprzedawany jako sukcesy PR. Polska jest informatycznym zadupiem, które doją firmy informatyczne z połowy świata. Dzisiaj nie mamy większych szans na cywilizacyjny rozwój, innowacje- może na wydanie dużych pieniędzy. Świat technologiczny ucieka, szanse na skuteczne gonienie grzebiemy sami od lat! rozwiń

marek zakrzewski, 2016-03-07 18:32:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE