Technika przerosła radnych

  • Przegląd prasy/PAP/Życie Warszawy
  • 30-05-2011
  • drukuj
Stołeczni radni ignorują e-maile od wyborców.
Technika przerosła radnych

Dziennikarze wysłali do 60 członków Rady Warszawy drogą elektroniczną listy z pytaniem o godziny ich dyżurów – ubolewa „Życie Warszawy”.

Kwestia prosta, nie wymagająca żadnych, dodatkowych czynności. Lecz odpowiedź przysłało zaledwie 12 osób, niektóre już po kilku minutach.

Część ze służbowych skrzynek jest zapchana e-mailami. Komunikaty tej treści nadeszły w 23 przypadkach. Wniosek z tego taki, że ich właściciele do nich nie zaglądają. Po co więc radni mają swoje służbowe adresy?

Wielu z tych, którzy nie odpisali, tłumaczy się problemami technicznymi ze swoimi skrzynkami i twierdzi, że już zgłaszało sprawę informatykom.

Radni są zainteresowani kontaktem ze swoimi kolegami z partii, a nie z mieszkańcami. Szczególnie w dużych miastach, gdzie do rady dostają się kandydaci z list partyjnych i zajmują się wielką polityką, zamiast reprezentować lokalną społeczność – czytamy w „Życiu Warszawy”.

 

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niestety pewne rzeczy przerastaja czlowieka i chocby bardzo chcial, to nie jest w stanie podolac pewnym wyzwaniom.

Okularnik, 2011-05-30 10:04:37 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE