Trzy czwarte latarników mieszka w miastach

Trzy czwarte latarników mieszka w miastach. Najmłodsi mają 16, a najstarsi 77 lat. Na jednego z nich przypada 4400 osób po 50 roku życia, które można włączyć do sieci.
Trzy czwarte latarników mieszka w miastach

Latarnik jest kobietą – stwierdziły żartobliwie omawiając wyniki badań nad tożsamością Latarników Polski Cyfrowej Anna Kuczyńska i Monika Boruch.

– W ciągu najbliższych 10 lat będziemy razem wiele budować – zapowiadała wiceminister w MAC Małgorzata Olszewska.

Czytaj też: Ponad 3 tys. ochotników na latarników

W pierwszym dniu I Ogólnopolskiego Zjazdu Latarników Polski Cyfrowej w Tarnowie-Mościcach wolontariusze z całej Polski, którzy zgłosili się do współogranizowanego przez MAC i stowarzyszenie Miasta w Internecie programu Polska Cyfrowa Równych Szans dowiedzieli się, że jest wśród nich 52 proc. kobiet. Dla części sali było to zaskoczeniem, bo przecież stereotyp głosi, że nowymi technologiami interesują się głównie mężczyźni.

Jak informuje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, trzy czwarte latarników mieszka w miastach, najmłodsi mają 16, a najstarsi 77 lat. Na jednego z nich przypada 4400 osób po 50 roku życia, które można włączyć do sieci.

Najwięcej wśród latarników jest bibliotekarzy, ponad połowa należy do organizacji pozarządowych, a dużo więcej z nimi współpracuje. To procent o wiele większy, niż w skali całej Polski.

Latarnicy Polski Cyfrowej – do pełnienia tej szczytnej roli zgłosiło się już 2800 osób z całego kraju – przechodzą właśnie cykl szkoleń, na których uczyli się jak uczyć internetu, przedstawiając ludziom, którzy nie korzystają z sieci wszystkie korzyści z tego płynące. Z polskich badań internetu wynika bowiem, że połowa niekorzystających z sieci jako powód podaje brak zainteresowania.

A tymczasem umiejętności cyfrowe są już wymagane przy 90 proc. stanowisk pracy, a szybko zmieniający się świat wymusza na nas, by uczyć się całe życie. Tomasz Hodakowski z Intela, który wystąpił w panelu wraz z socjologiem prof. Tomaszem Szlendakiem opowiadał, że w swoim ośrodku badawczo-rozwojowym w Gdańsku firma nie zatrudnia ludzi, którzy znają się na robieniu procesorów, bo to Intel też potrafi, ale takich, „którzy chcą się uczyć i wiedzą jak to robić”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.