Urzędnik samorządowy jest przeważnie miłą kobietą

  • GK/mswia.gov.pl
  • 17-10-2011
  • drukuj
Polski urzędnik administracji samorządowej jest miły, uprzejmy, posiada odpowiednią wiedzę i wykształcenie. Ponadto, chętnie udziela pomocy i jest kobietą.
 Urzędnik samorządowy jest przeważnie miłą kobietą

Tak wynika z diagnozy sprawności państwa przygotowanej przez grupę zadaniową, która pracowała nad projektem strategii „Sprawne Państwo 2011-2020”.

Z przeprowadzonych przez zespół badań wynika, że polskie społeczeństwo oczekuje od samorządowców wysokich standardów pracy.

Czytaj też: Urzędnik – zrzęda czy osoba kompetentna?

Okazuje się, że obraz polskiego urzędnika w opinii Polaków jest raczej pozytywny. Do mocnych stron relacji urzędnik -odbiorca można zaliczyć m.in. uprzejmość, kompetencje, sprawne załatwianie spraw, indywidualne podejście do klienta oraz zaangażowanie w rozwiązywanie spraw klientów.

Do słabych stron kwalifikuje się m.in. długi czas oczekiwania na rozstrzygnięcie sprawy.

Jednocześnie z analizy wynika, że polski urzędnik administracji samorządowej jest miły, uprzejmy, posiada odpowiednią wiedzę i wykształcenie. Ponadto, chętnie udziela pomocy i jest kobietą.

Jeśli chodzi o wykorzystanie technologii teleinformatycznych (ICT) w instytucjach publicznych, to analiza wyników badania przeprowadzonego we wrześniu 2010 r. w urzędach wskazuje na rosnącą świadomość korzyści, jakie niesie zastosowanie ICT w codziennym działaniu urzędów. Przejawia się to m.in. w inwestowaniu w informatyzację.

W 2010 r. tylko 8 proc. urzędów przeznaczyło na sprzęt, oprogramowanie i szkolenia między 0 a 10 tys. zł, podczas gdy w 2008 r. aż 49 proc. nie przeznaczyło na ten cel ani złotówki. Średni budżet na informatyzację wyniósł około 595 tys. zł, co stanowiło 1,7 proc. całego budżetu urzędów.

Drugim przejawem dostrzegania wagi stosowania ICT w urzędach jest posiadanie własnej komórki organizacyjnej odpowiedzialnej za informatyzację, którą miało 57 proc. wszystkich urzędów (48 proc. w 2008 r.), a kolejnym prowadzenie szkoleń z zakresu technologii informacyjnych i komunikacyjnych dla pracowników w 39 proc. urzędów (27 proc. w 2008 r.). W 2010 r. tylko 10 proc. urzędów zlecało na zewnątrz obsługę informatyczną.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

tutaj ktoś sobie zażartował !!!

interesantka, 2011-10-18 12:59:32 odpowiedz

O poziomie kompetencji urzednikow z Warminsko-Mazurskiego Urzedu Marszalkowskiego i samego marszalka Jacka Protasa mowi ta korespondencja. Cytuje w calosci:
W imieniu Marszalka Wojewodztwa Warminsko-Mazurskiego, Pana jacka Protasa, uprzejmie dziekuje za list i zawarta w nim propozycje objecia
... patronatem honorowym serialu "Waleczny Herkus Monte". Idea promocji regionu poprzez popularyzacje dziedzictwa kulturowego Prusow jest niewatpliwie znakomitym pomyslem, wartym wspierania. Tym niemniej jednak rozdzial szosty jednej z Panskich ksiazek, dolaczony do pisma przewodniego jako zalacznik, z niezrozumialych powodow zawiera bardzo emocjonalny atak autora na samorzady. Ten stan rzeczy stawia pod znakiem zapytania mozliwosc merytorycznej wspolpracy z instytucjami samorzadowymi. Dlatego przedsiewziecie nie zostanie objete honorowym patronatem Pana Marszalka. Jednoczesnie zapewniam, iz Marszalek Wojewodztwa popiera inicjatywy, ktore sluza promocji naszego regionu.
Koniec cytatu. Komentujac, dodam, ze pismo o takiej tresci nie nie mialo prawa zaistniec w relacji urzednik-obywatel. Narusza ono normy i zasady wspolzycia spolecznego. Jest po prostu chamskie, bo aroganckie, uragajace obowiazujacemu prawu i mojej godnosci. Jest tez nie na temat, bo zlozylem projekt pt. "Z dziejow Warmii, Mazur i Powisla", nie serialu "Waleczny Herkus Monte". Teraz sprawdze, co na to Rzecznik Praw Obywatelskich.
rozwiń

Jozef Burniewicz, 2011-10-17 17:29:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE