Wiceminister Karol Okoński: CEPiK się ustabilizował, większość problemów rozwiązana

  • Michał Wroński
  • 07-12-2017
  • drukuj
O genezie, obecnej skali i perspektywach rozwiązania problemów z działaniem systemu CEPIK rozmawiamy z Karolem Okońskim, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.
Wiceminister Karol Okoński: CEPiK się ustabilizował, większość problemów rozwiązana
Karol Okoński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji. (fot. youtube.com)

• Wiceminister Karol Okoński przekonuje, że CEPiK już się ustabilizował i że w zakresie działań związanych z dokumentami osiągnął taki poziom, jaki był przed wdrożeniem zmian.

• Zidentyfikowanych zostało w sumie 69 błędów w działaniu CEPiK-u. Resort przekonuje, że większość z nich już została rozwiązana, a duża część z pozostałych zostanie zlikwidowana w ciągu najbliższych dni.

• - Przed wdrożeniem nastąpiły odpowiednie testy i to w kilku turach. Pewnych rzeczy nie można zobaczyć w warunkach laboratoryjnych - mówi Karol Okoński.

 

W ciągu ostatnich dni pojawiały się bardzo różne diagnozy tego, jak działa CEPiK po wprowadzonych do niego zmianach. Niektórzy samorządowcy mówili, iż wydajność systemu spadła o 30 procent, jeszcze inni twierdzili, że 30-50 proc. klientów odchodzi z wydziałów komunikacji z kwitkiem. A jak to wygląda z perspektywy resortu?

Trudno mi się odnosić do danych, które padają ze strony samorządowców. Nie wiem na czym one są oparte i czego konkretnie dotyczą. Z pełną odpowiedzialnością mogę natomiast powiedzieć, że jeśli dziś w skali całego kraju spojrzymy na wolumeny związane z dokumentami, czyli wydawanie pozwoleń czasowych, zamawianie oraz wydawanie dowodów rejestracyjnych, to po zsumowaniu tego co się dzieje w starostwach, okaże się, że mamy de facto taki poziom, jaki był przed wdrożeniem zmian. Oznacza to, że system praktycznie się ustabilizował, co nie oznacza, że nie pojawiają się już żadne problemy. Oczywiście, to jest stan z tego tygodnia. Gdybyśmy sięgnęli po dane z pierwszego tygodnia po wdrożeniu, wtedy faktycznie mieliśmy wyraźny spadek. Być może w tych pierwszych dniach po wdrożeniu rzeczywiście były miejsca, gdzie wykonywano 30 proc. operacji. W kolejnych dniach te wolumeny na pewno się poprawiały i systematycznie rosły. Po pierwszych dwóch tygodniach uzyskaliśmy w miarę stabilny poziom. Ale owszem, przyznajemy, że zdarzają się jeszcze sytuacje, gdy – z racji albo błędów w systemie, albo błędnych danych – sprawa jakiegoś klienta może nie być od razu załatwiona. Jeśli komuś taka sytuacja się zdarzy, chciałbym za to gorąco przeprosić, choć nie zawsze to nasza wina. Chciałbym też zaznaczyć, że takie zgłoszenia są systematycznie rozwiązywane. Na pewno jednak dziś nie mówimy już o takiej skali zjawiska, o jakiej na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego mówili samorządowcy. Im też chciałbym bardzo serdecznie podziękować. Gdyby nie ich praca, stabilizacja na pewno trwałaby dłużej. Mam jednak wrażenie, że podawane przez nich dane mogły jeszcze pochodzić z pierwszych dni po wdrożeniu. Dziś wygląda to zupełnie inaczej.

Czyli mają już dziś walor historyczny?

Myślę, że tak. Jesteśmy w kontakcie z niektórymi urzędami, z którymi współpracowaliśmy przy okazji wdrożenia - jeździmy do Łodzi, Krakowa, ale też mniejszych ośrodków i w ostatnich dniach słyszeliśmy, że system działa na takim poziomie, który pozwala w większości przypadków przeprowadzić normalną obsługę. Niektóre urzędy, szczególnie większe, sygnalizują nam natomiast, że po tych utrudnieniach z pierwszych dwóch tygodni mają zaległe sprawy z początkowej fazy, które muszą jakoś rozładować.

Czy CEPIK działa już zatem tak jak powinien, czy wciąż jeszcze są jakieś błędy, które utrudniają funkcjonowanie systemu, a w efekcie także urzędów samorządowych?

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Szanowny Panie Ministrze! Po pierwsze: Pan o czymś zapomniał! Jakiś czas temu się "umówiliśmy", że w Naszym Kraju kończy się dominat Urzędnika (polityka) nad obywatelem, a Państwo i jego instytucje (których bardzo wiele) mają działać dla poprawiania naszego "komfortu bycia obywatele...m". Wydaje mi się, czytając Pana wypowiedź, że... jest Pan innego zdania. Po drugie. O kwestiach "pojazdów i kierowców" powiedziano już tak wiele, w bardzo długim okresie czasu, że naprawdę mamy podstawy aby nie tylko "grozić palcem" Państwu za nierozwiązanie dość prostych kwestii, ale również podejrzewać, że aktualny stan rzeczy może wskazywać "wpływy zewnętrzne", w szczególności te określane jako "szara strefa". Może zatem uwolnić Państwo od problemu? Również uwolnić samorządy z kłopotu ale też... kasy? Kupuje pojazd już "rejestrowany" (z blachami), a Państwo sobie wyjaśnia ze sprzedającym wszystkie kwestie legalności wyprodukowania i użytkowania auta. Jesteśmy (niby) coraz bardziej mobilni, ale jak "coś" kupimy za swoje zarobione pieniążki, to po co mamy fatygować jeszcze do jakiś "białych błot" czy "czarnych błot"? Po to aby odebrać jakieś "blachy" klepane w podejrzanych przetargach publicznych, lub odebrać autograf urzędnika, któremu pomaga sporządzić "decyzję" inny figurant? Wracając do mojej tezy: uwolnienia. Co przeszkadza, aby konkretny "pojazd" miał jedne tablice od sprzedaży do złomowania? Jaki problem zapisać kodem, całość okresu użytkowania "pojazdu? Chyba tylko... szara strefa! rozwiń

Eugeniusz, 2017-12-07 12:24:00 odpowiedz

Ten artykul to manipulacja.. rejestruje auta dla firmy leasingowej we wroclawiu i czas rejestracji wydluzyl sie z 15 do 30-40minut. Jak sie nie przyjdzie o 8 rano to potem nie ma juz numerkow w automacie. Ustawia sie kolejka ludzi i stoja po kilka godzin bo moze uda sie dostac numerek. Chora sytuacj...a rozwiń

Dirt, 2017-12-07 11:50:15 odpowiedz

USTABILIZOWAL SIĘ !??!?!!? To zapraszam do UG Białe Błota gdzie od rana oczekuje na przerejestrowanie samochodu i mam nadzieję że dzisiaj zalapie. KAŻDA OSOBA JEST OBSŁUGIWANA PRZEZ OK.2GODZ Z POWODU... AWARII SYSTEMU CEPIK 2 !!! Gratuluję panu podsekretarzowi k...a dobrego samopoczucia

Wkurzony , 2017-12-07 11:48:30 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE