Więzienie za krytykę wójta w Internecie

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 30-05-2011
  • drukuj
Coraz częściej przedstawiciele władz lokalnych podejmują walkę z kontrowersyjnymi komentarzami na ich temat w sieci. Jak się jednak okazuje, nie zawsze można autorów takich treści oskarżyć o łamanie prawa.
Więzienie za krytykę wójta w Internecie

Wbrew temu, co duża część burmistrzów, wójtów czy prezydentów na ten temat sądzi, nie wszystkie treści, które ich obrażają, można uznać za działania przestępcze – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Ten, kto publicznie rozgłasza prawdziwy zarzut dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną, nie popełnia przestępstwa.

Przedstawiciele władzy lokalnej, działający w formie publicznej na danym terytorium, muszą tym samym mieć na uwadze, że sfera ich aktywności niesie ze sobą ryzyko krytycznych opinii, które nie zawsze będą kwalifikowane jako zniesławienie.

Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku znieważenia. To, czy mamy z nim do czynienia, uzależnione jest przede wszystkim od doboru słów autora kontrowersyjnych treści, ale zarówno zniesławienie, jak i znieważenie ścigane są z oskarżenia prywatnego.

Za pomawianie lub znieważanie na blogu czy forum internetowym, gdzie mogłoby się zdawać swoboda wypowiedzi jest większa, przewidziana w przepisach kara jest bardziej restrykcyjna.

Za pomówienie przy użyciu Internetu grożą 2 lata więzienia (bez wykorzystania środków komunikowana masowego – rok). Jeśli chodzi zaś o znieważenie przy użyciu sieci, karą za takie przestępstwo może być nawet rok więzienia. Jeśli znieważający nie użyje mediów, nie pójdzie do więzienia w ogóle – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Czyli, że: Władza Kmiotkowi dopiec może, A Kmiotek Władzy ? Nie ! Broń Boże !!!

Eterno Vagabundo, 2011-05-31 03:58:54 odpowiedz

na wszelki wypadek"" BEZ KOMENTARZA""

Edward, 2011-05-30 08:36:18 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE