Witold Kołodziejski: Ubera nie należy się bać

• Taksówkarze z Łodzi zwrócili się do władz miasta o pomoc w ukróceniu, ich zdaniem, nielegalnej dzielności firmy przewozowej Uber.
• Łódzcy radni z jednej strony zapowiadają nową uchwałę, ale z drugiej zasłaniają się brakiem odpowiednich regulacji ustawowych.
• Zdaniem wiceministra cyfryzacji, nie trzeba regulacji, a umiejętnego wykorzystania nowych rodzajów aktywności gospodarczych, bo im mniej monopoli na rynku tym lepiej.
Witold Kołodziejski: Ubera nie należy się bać
To nowe narzędzie, które umożliwia nową aktywność, ale też zarabianie pieniędzy - mówi o Uberze Witold Kołodziejski (fot.PTWP)

Jak już informowaliśmy łódzcy taksówkarze protestują przeciwko firmie przewozowej Uber, która odbiera im klientów. Zdaniem taksówkarzy, kierowcy tej firmy łamią prawo transportowe i nie posiadają odpowiednich uprawnień. Urząd Miasta Łodzi w porozumieniu z taksówkarzami przygotował projekt uchwały, dotyczący ws. wprowadzenia nowego oznakowania taksówek ale tak naprawdę czekają na rozwiania ustawowe. Tych mogą się jednak nie doczekać. 

Więcej firm, większą konkurencja

Przypomnijmy, w maju głos w sprawie działalności firmy Uber w Polsce zabrał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Stwierdził, że nie ma konieczności interwencji w związku z pojawieniem się na rynku tego przewoźnika. Co więcej, jak dodano w opinii, działalność Ubera wpływa na rozwój konkurencji na lokalnych rynkach, co ma pozytywne przełożenie na sytuację konsumentów.

Podobnego zdania jest ministerstwo cyfryzacji i przyrównuje zamieszanie z pojawieniem się nowego przewoźnika do sytuacji z handlem w internecie.

- Tak samo były zastrzeżenia dotyczące handlu w internecie, kiedy pojawiły się duże platformy aukcyjne. Podnoszono, że inne, patrz tradycyjne podmioty mają większe obowiązki, muszą płacić czynsz, inne podatki, itd. Ale z drugiej strony wielu Polaków nie tylko kupuje w internecie, ale też sprzedaje – mówi Witold Kołodziejski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji. - To nowe narzędzie, które umożliwia nową aktywność, ale też zarabianie pieniędzy. Nie musimy się tego bać, pomyślmy jak to wykorzystać. Oczywiście nie może być dyskryminacji, nie można kogoś obciążać większymi obowiązkami niż innego, który świadczy tę samą, podkreślę, te samą usługę – dodaje.

Nowe ma swoje zalety

Minister podkreśla, że w dzisiejszej dygitalizującej się gospodarce powinniśmy się kierować zasadami: równości, uniwersalności i neutralności technologicznej. - Zaletą nowych technologii jest brak monopolu – kontynuuje Kołodziejski.

I nie powinniśmy jego zdaniem ronić łez, nawet wtedy gdy jakiejś modele działalności gospodarczej odchodzą do lamusa, tylko szukać nowych rozwiązań.

- Popatrzmy na usługi pocztowe. Już naprawdę niewielu wysyła tradycyjne listy pocztą, za to wielu z nas korzysta z przesyłek pocztowych, dokonując zakupów w internecie. Zamykają się jedne biznesy, modele biznesowe, powstają drugie. Dziś kadra menedżerska zarówno spółek publicznych jak i prywatnych musi być bardzo przewidująca i elastyczna, działać natychmiast - reasumuje Kołodziejski. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Każda korporacja taksówkowa może sobie zrobić taką aplikację jak ma uber i sprawa załatwiona. Pieniadze zostaną w Polsce, a nie w amerykańskim molochu.

rip, 2016-06-21 10:06:28 odpowiedz

Mając na uwadze protesty taxówkarzy, zastanawiam się czy wolno mi dojeżdżać do pracy z koleżanką. Mieszkamy w jednej okolicy ale ona też nie ma koncesji na przewóz osób i pozbawia ich chleba bo mnie podwozi.

TaxiSraxi, 2016-06-16 11:49:41 odpowiedz

Do Pasażer: Aż pachnie trolem, Na Twoim miejscu zastanowiłabym się, zanim wzięłabym te marne srebrniki, które Ci płacą za trolowanie. Więcej stracisz "na tej wolności" w przyszłości jako obywatel tego państwa niż teraz zarobisz jako troll na krótką metę.

blik, 2016-06-07 22:44:49 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE