PARTNER PORTALU
  • BGK

Wojna cenowa szkodzi e-administracji

  • Mateusz Weber (Gmina)    6 grudnia 2013 - 11:08
Wojna cenowa szkodzi e-administracji

Oszczędzanie funduszy to chleb powszedni samorządowców. Jednak, oglądając z obu stron każdą złotówkę, trzeba mieć się na baczności. Informatyzując urząd trzeba brać pod uwagę nie tylko cenę, ale też jakość i możliwości sprzętu elektronicznego. A także koszty użytkowania: eksploatację, rachunki za prąd czy serwis. Może się zdarzyć, że tani sprzęt będzie horrendalnie drogi w użytkowaniu.




Prosty przykład: oto trzeba wyposażyć urząd w sprzęt drukujący. W pierwszej kolejności ogłaszany jest przetarg. Zgodnie z przyjętym zwyczajem, wybierany jest dostawca, który zaproponował najniższą cenę. Na pierwszy rzut oka – wszystko jest w porządku.

Czytaj też:  Więcej nowych technologii w urzędach

Niestety, nie do końca. Szybko może się okazać, że urządzenia kupione tanio są niesłychanie drogie w użytkowaniu. Wymagają ciągłych napraw i, co rusz, nowych części zamiennych. Bo tusz czy toner do taniej drukarki może być dwa razy droższy niż do tej ze średniej półki. Poza tym taka drukarka nie oferuje wielu ekonomicznych rozwiązań, takich jak dwustronny druk, uśpienie sprzętu czy wyznaczanie limitu na zużycie papieru. Na tym nie koniec. Szybko okaże się, że zwykła drukarka nie ma funkcji skanowania ani kopiowania. Potrzebny więc będzie nowy przetarg…

Pułapka niskich cen

W zeszłym roku cena była jedynym kryterium oceny ofert w aż 92 proc. postępowań o zamówienie publiczne. Dla porównania: w całej Europie jedynie 30 proc. przetargów jest rozstrzyganych w ten sposób – wynika z raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

– Nie tylko wykonawcy autostrad, ale też zamawiający usługi i produkty informatyczne czują się zmuszeni do wyboru wykonawcy z najniższą ceną – potwierdza Marcin Strzałkowski, prezes InteliWise, firmy specjalizującej się w dostawie rozwiązań technologicznych m.in. do jednostek samorządu terytorialnego.

Niestety, skutki takich praktyk są opłakane. Przede wszystkim prowadzą do nadmiernego obciążenia budżetu. Przykładem może być wspomniany sprzęt drukujący. Koszt rocznego utrzymania 100 drukarek to 130 tys. złotych, a tysiąca – ponad milion. Te kwoty można by zmniejszyć – i to nawet o 30 proc. rocznie – dzięki zastosowaniu aktywnego zarządzania obiegiem dokumentów lub poprzez dzierżawę sprzętu. Tyle że samorządowi włodarze rzadko decydują się na takie rozwiązania.

- Urzędy, które uznają cenę za jedyne kryterium wyboru, często fundują sobie żenująco niskiej jakości systemy IT. Albo podejmują współpracę z niewiarygodnymi firmami, które niekiedy nie są w stanie zrealizować kontraktów, choćby z powodu upadłości – wskazuje Strzałkowski. – Dzieje się tak, ponieważ zgodnie z procedurami nawet ci wykonawcy, którzy nie mają najmniejszego doświadczenia w ramach przedmiotu przetargu, proponują najniższe oferty, a dopiero potem szukają referencji na rynku, wręcz je kupując – dodaje.

Rewolucja cyfrowa w urzędach

Administracja staje się coraz ważniejszym klientem dla firm informatycznych. Przykładem jest Comarch, który przez wiele lat nie doceniał tego rynku. Tymczasem w ubiegłym roku zarobił ponad 100 milionów złotych na kontraktach z sektorem publicznym. Również spółka SAP wiąże duże nadzieje z tym sektorem rynku.

– Rosnące zainteresowanie mieszkańców e-usługami napędza popyt na zaawansowane narzędzia elektroniczne – tłumaczy Marek Głazowski, dyrektor ds. sektora publicznego w SAP Polska. – Potwierdzeniem jest współpraca i zastosowanie rozwiązań naszej firmy nie tylko przez organy administracji centralnej, ale też samorządy, choćby Urząd Miasta Stołecznego Warszawa.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.