Wykluczenie cyfrowe ubogich to stereotyp?

- To stereotyp, że osoby ubogie są wykluczone cyfrowo; dostęp do bezpłatnego internetu jest coraz bardziej powszechny - przekonuje ekspert Instytutu Spraw Publicznych Dominik Owczarek. MPiPS przygotowuje ustawę, która umożliwi składanie wniosków o zasiłki drogą elektroniczną.
Wykluczenie cyfrowe ubogich to stereotyp?

Jego zdaniem zmiany te wpisują się w pewien trend generalnych zmian cywilizacyjnych, które mają miejsce w całej administracji publicznej, bo coraz więcej instytucji ma jakąś formę usług oferowanych przez internet.

Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw ma m.in. umożliwić składanie wniosków o zasiłki przez internet oraz wymianę informacji pomiędzy instytucjami zaangażowanymi w ten proces także drogą elektroniczną.

Przy tej okazji pojawiły się wątpliwości, czy osoby, które korzystają ze świadczeń rodzinnych oraz z pomocy społecznej, a więc znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej, będą mieć dostęp do narzędzi umożliwiających korzystanie z tych rozwiązań.

Zdaniem Dominika Owczarka, który w ISP zajmuje się m.in. polityką społeczną, to stereotyp, że osoby ubogie są jednocześnie wykluczone cyfrowo. "Staramy się włożyć osoby najuboższe do pewnej szufladki niedorozwoju cywilizacyjnego. A można być ubogim z różnych powodów, ubóstwo może być też przejściowe" - podkreślił.

Czytaj też:  Ponad 1200 gmin zyska dostęp do szybkiego internetu

Przypomniał, że żyjemy w czasach, kiedy internet jest dostępny za darmo nawet w małych miejscowościach. W wielu urzędach są tzw. hot-spoty, bezpłatny dostęp do sieci jest w wielu różnych instytucjach publicznych, np. w bibliotekach. Zwrócił uwagę, że osoby niezamożne mają zwykle telewizję, która często jest w pakiecie z internetem. "Dostęp do internetu darmowego i niedrogiego jest coraz lepszy, choć wciąż nie jest doskonały" - ocenił.

Czytaj też:  W Polsce mamy do czynienia z wykluczeniem cyfrowym

W opinii Owczarka pewnym ograniczeniem może być dostęp do sprzętu umożlwiającego korzystanie z sieci, czyli do komputera, tabletu czy smartfona, choć i to się szybko zmienia. "Często osoby ubogie, wykorzystując różne instrumenty polityki społecznej, mogą dostać taki sprzęt, np. dla dziecka" - wskazał ekspert.

Zwrócił uwagę, że nie powinno to być także ograniczeniem dla osób z niepełnosprawnościami, które często ze względu na swój stan zdrowia korzystają z różnego rodzaju świadczeń.

"Osoby niepełnosprawne, jeśli są pod jakąś opieką instytucjonalną, to na pewno mają dostęp do sieci. Chodzi np. o warsztaty terapii zajęciowej czy zakłady pracy chronionej - w takich miejscach interenet jest" - wskazał Owczarek.

W jego opinii składanie wniosków on-line może być barierą dla osób starszych i ubogich. "Tutaj pewnie jest luka, choć grupa osób starszych swobodnie posługujących się internetem rośnie, jest to jednak raczej grupa osób aktywnych, która nie musi się pokrywać z grupą osób najuboższych" - powiedział.

Jak ocenił, są to nowe drzwi, nowa furtka dla młodszego pokolenia. "A dobrze wiemy, że ubóstwo w młodszych grupach wiekowych nie jest małe. Na pewno znajdzie się grupa, której te rozwiązania ułatwią kontakt z urzędami" - dodał.

Jego zdaniem zmiany te wpisują się w pewien trend generalnych zmian cywilizacyjnych, które mają miejsce w całej administracji publicznej. "Chyba już wszystkie rodzaje instytucji mają jakąś formę usług oferowanych przez internet - np. ZUS, urzędy skarbowe, w szkołach mamy e-podręczniki. Internet rzeczywiście wszedł pod strzechy i ułatwia nam życie. Jest to pewien nowy standard w funkcjonowaniu administracji publicznej" - ocenił Owczarek.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Panie Owczarek zapraszam do Gubina, Gorzowa niech pan zobaczy tą pustynię! Wygoniliście wszystkich wykształciuchów za granicę, a staruszkowie ledwie zipią na emeryturkach i rencinach, to Z czego mają zapłacić providerovi? Oj odkleiliście się Panowie Władza od ludu!? Ale przyjdzie czas rozliczeń!... rozwiń

glews, 2014-10-14 08:53:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE