Kielce: Sanepid bada, czy w prywatnym przedszkolu nie doszło do zatrucia pokarmowego

Sześć osób, w tym pięcioro dzieci uczęszczających do przedszkola w Kielcach trafiło do szpitala. W związku ze sprawą sanepid sprawdza, czy w jednym z prywatnych przedszkoli nie doszło do zatrucia pokarmowego.
Kielce: Sanepid bada, czy w prywatnym przedszkolu nie doszło do zatrucia pokarmowego
Jedna osoba dorosła i pięcioro dzieci z podejrzeniem zatrucia pokarmowego trafiło do szpitala (fot.pixabay.com)

Dzieci zachorowały w ostatnich dniach. Jak powiedziała kierownik Sekcji Nadzoru Przeciwepidemicznego kieleckiego sanepidu Marta Solnica, o podejrzeniu zatrucia poinformowała dyrektorka przedszkola. "Mówiła, że jest duża absencja dzieci w przedszkolu, a ich rodzice zgłaszali objawy zatrucia" - dodała Solnica.

Obecnie w szpitalu przebywa pięcioro dzieci i jedna osoba dorosła. Jak mówiła Solnica mają bóle brzucha, biegunkę, nudności i wysoką temperaturę.

Sanepid bada kał chorych, osób które przyrządzały posiłki dla przedszkola w ramach cateringu oraz osób które karmią dzieci i opakują się nimi w przedszkolu. Wyniki badań, które wskażą przyczynę zachorowań, powinny być znane w piątek.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.