PARTNER PORTALU
  • BGK

NIK krytycznie o zagospodarowaniu terenów Kopalni Siarki Machów

  • KDS    31 stycznia 2018 - 09:55
NIK krytycznie o zagospodarowaniu terenów Kopalni Siarki Machów
Ujawniły się problemy mogące uniemożliwić pełną rekultywację wyrobiska (Zdjęcie ilustracyjne: shutterstock.com)

Mimo wydania prawie 48 mln zł oraz trzykrotnego przedłużania terminu zakończenia prac, Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła efekt zagospodarowania terenów byłego wyrobiska Piaseczno po kopalni siarki w województwie świętokrzyskim. Pozytywnego zakończenia prac nie widać.




  • NIK wskazuje, że błędne decyzje zaczęto podejmować na samym starcie prac przy rekultywacji wyrobiska Piaseczno. 
  • Wskazuje, że żadna z instytucji związanych z przeprowadzeniem działań nie zareagowała odpowiednio. 
  • Zdaniem NIK, to Skarb Państwa powinien zainicjować prace nad przygotowaniem programu naprawczego. 

Jak przypomina NIK, wieloletnia działalność kopalń siarki w okolicach Tarnobrzega spowodowała ogromne zmiany w środowisku przyrodniczym. Jej skutkiem było m.in powstanie dwóch wyrobisk - większego (460 ha) po prawej stronie Wisły - Machów oraz mniejszego (160 ha), po lewej stronie rzeki - Piaseczno.

Zgodnie z założeniami, te tereny miały być przywrócone do użytku jako tereny wodno - rekreacyjne. Wyrobisko Machów zostało zrekultywowane, w jego miejscu powstał zbiorki wodny - Jezioro Tarnobrzeskie. Natomiast sprawa zagospodarowywania wyrobiska Piaseczno od samego początku szła jak po grudach. Zdaniem NIK już na wstępnie popełniono kilka błędów.

Czytaj też: Rekultywacja i rewitalizacja obszarów pogórniczych problemem samorządów

- Zatwierdzając w 2008 r. program przyjęto wodno-rekreacyjny kierunek rekultywacji, bez analizy zmian, w tym dotyczących tego, jakie wywoła powstanie dużego zbiornika w bliskiej odległości Jeziora Tarnobrzeskiego. Kierunek ten nie był optymalny, gdyż w trakcie prac ujawniło się wiele zagrożeń, które powodują, że zbiornik nie będzie mógł być bezpiecznie użytkowany rekreacyjnie. Tymczasem starosta sandomierski, który podjął decyzję o takim kierunku rekultywacji, nie nadzorował już jej wykonania - wskazują błędy kontrolerzy NIK.

W ich opinii błędem było również odstąpienie od powiązanej (skojarzonej) rekultywacji wyrobisk Machów i Piaseczno. 

Dziesięć lat - efektu brak 

Mimo zatwierdzenia w 2008 r. programu likwidacji wyrobiska nadal nie udało się zrealizować prac. Terminy zaś przesuwano trzykrotnie.

-  Do końca 2016 r. nie wykonano systemu melioracyjno-drenażowego. Tymczasem jest to niezbędna część rekultywacji. Bez takiego systemu nie można wypełnić zbiornika wodą do wymaganego poziomu, gdyż nastąpiłoby podtopienie przyległych do kopalni terenów o powierzchni ok. 40 km2 - wskazują kontrolerzy. 

NIK zaznacza, że Minister Gospodarki (w 2013 r.) a następnie Minister Rozwoju (w 2015 r.) nadzorujący wówczas rekultywację i likwidację wyrobiska Piaseczno, mimo, że otrzymywali od Kopalni i Agencji Rozwoju Przemysłu pełne informacje i szczegółowe dane dotyczące przebiegu procesu rekultywacji, nie dokonywali jednak rzetelnych analiz realizacji programu.

Zdaniem NIK, na zmianę w programie odpowiednio nie zareagowała także Agencja Rozwoju Przemysłu - Oddział w Katowicach. 

W opinii NIK sprawę skomplikowało przekazanie w 2012 r. przez Ministra Skarbu Państwa, w ramach komunalizacji, wszystkich akcji Kopalni gminie Tarnobrzeg. Oprócz zagospodarowanego, poprzez utworzenie Jeziora Tarnobrzeskiego, wyrobiska Machów, gmina otrzymała niezrekultywowane wyrobisko Piaseczno, które jest położone nie tylko na terenie innych gmin, ale także w innym województwie.







×
KOMENTARZE (3)

  • antymonopol, 2018-02-01 15:25:40

    Do hajera to ty nie wiesz co mówisz.Takie elektrownie już są na świecie zarówno po odkrywkach jak i zamkniętych kopalniach głębinowych.
  • hajer, 2018-01-31 22:09:06

    Do antymonopol: czy Ty wiesz, co mówisz?? Elektrownia szczytowo-pompowa?? Tam???
  • antymonopol, 2018-01-31 15:10:40

    Teoretyczny kraj.Chyba trzeba powołać następną komisję nadzwyczajną do znalezienia winnych straty 48 mln zł. Warto też zrobić analizy czy nie można tam zbudować elektrowni szczytowo-pompowej (albo kilka mniejszych) aby zarabiała na sprzedaży energii i pokryła poniesione straty.