WKG 2017: Natura 2000, obszary chronione: Samorządy upominają się o rekompensaty

  • Bartosz Dyląg
  • 13-10-2017
  • drukuj
– Należałoby wrócić do subwencji związanych z ochroną środowiska na terenie gminy. Jeżeli mamy coś chronić, wszyscy się na to złóżmy – uważa członek zarządu województwa warmińsko-mazurskiego Sylwia Jaskulska.
WKG 2017: Natura 2000, obszary chronione: Samorządy upominają się o rekompensaty
W niektórych gminach Natura 2000 to 100 proc. powierzchni gminy. (fot. katowice.rdos.gov.pl)

• Samorządy powinny dostawać rekompensaty za utracone dochody wynikające z ograniczeń związanych z wprowadzeniem różnych form ochrony przyrody.

• Problemem gmin ciągle są odpady wyrzucane przez mieszkańców do lasów.

• To efekt m.in. niedostatku edukacji ekologicznej – doszli do wniosku uczestnicy Wschodniego Kongresu Gospodarczego 2017 w Białymstoku.

 

Cztery lata po wejściu w życie reformy śmieciowej odpady lądują w lasach. Władze gmin przypominają, że każdy mieszkaniec może bez dodatkowych kosztów oddać dowolną ilość odpadów zmieszanych i selektywnych, ale nie do wszystkich to dociera. Nie rozumieją tego samorządowcy, którzy zabrali głos w trakcie Wschodniego Kongresu Gospodarczego 2017 w Białymstoku.

Burmistrz Hajnówki Jerzy Sirak zauważa szczególny upór Polaków, którzy mają zapewniony odbiór wszystkich odpadów, ale część wywożą do lasu. – Trudno zrozumieć, dlaczego tak się dzieje, to nieracjonalne, bo jeżeli zakład dostarcza worki, pojemniki, odbiera odpady, to po co wozić do lasu? – zastanawia się burmistrz.

Burmistrz Hajnówki Jerzy Sirak zwraca uwagę, że sieć Natura 2000 formalnie istnieje od wielu lat, ale na etapie jej tworzenia było za mało „dyskusji i precyzji”. Fot. PTWP
Burmistrz Hajnówki Jerzy Sirak zwraca uwagę, że sieć Natura 2000 formalnie istnieje od wielu lat, ale na etapie jej tworzenia było za mało „dyskusji i precyzji”. Fot. PTWP

Jerzy Sirak dodaje, że jeszcze przed wejściem w życie tzw. Ustawy śmieciowej jego gmina rozdała wszystkim mieszkańcom worki i bezpłatnie odbierała śmieci. W efekcie ich ilość w okolicznych lasach znacząco spadła, a mieszkańcy byli mentalnie przygotowani do wejścia w życie wspomnianej ustawy.

– Zdajemy sobie sprawę, że nie uda nam się osiągnąć wskaźnika, by zagospodarować 100 procent odpadów. Generalnie chodzi jednak o to, by odpadów na składowiska trafiało jak najmniej – podkreśla Jerzy Sirak.

Burmistrz Hajnówki dodaje, że gminie od kilku lat udaje się wypełniać europejskie wskaźniki w zakresie odpadów – dziś na składowiska trafia mniej niż 10 proc. odpadów.

– Powinniśmy zrobić wszystko, by bezpiecznie, przy wykorzystaniu zakładów do termicznej obróbki odpadów, produkować z nich energię elektryczną – uważa burmistrz Jerzy Sirak.

Dyrektor Departamentu Ochrony Środowiska w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego Lech Magrel dodaje, że brak świadomości Polaków na temat gospodarki o obiegu zamkniętym wynika z niewystarczającego przepływu informacji i niemożliwości dotarcia do ludzi.

– Kiedy była nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości w gminach, byłem przekonany, że w lasach już nie będzie odpadów. Płacimy za śmieci, odbieramy, ile ludzie wyłożą, a one i tak są wywożone – ubolewa Lech Magrel.

Apeluje on, by w zakresie ochrony środowiska korzystać z doświadczeń innych krajów.

Mariusz Błasiak, naczelnik wydziału ds. koordynacji wdrażania projektów rozwojowych w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, dodaje, że w lasach zauważalne jest zmniejszenie ilości śmieci, ale cały czas z polskich lasów wywożone są dziesiątki ton odpadów każdego miesiąca. – Edukacja ekologiczna potrzebuje czasu, minie kilkanaście lat, zanim nastąpi przełom – podkreśla Mariusz Błasiak.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Szkoły mogłyby w zakresie edukacji ekologicznej zrobić znacznie więcej. To co robią jest kroplą w morzu potrzeb. Ba, powiedziałbym że tą tematykę traktują po macoszemu.

Wiesiu, 2017-10-13 22:28:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE