PARTNER PORTALU
  • BGK

Kalisz. PiS chwali się niższym bezrobociem i pracą dla nauczycieli

  • PAP/PSZ    2 stycznia 2018 - 14:55
Kalisz. PiS chwali się niższym bezrobociem i pracą dla nauczycieli

Ratusz w Kaliszu (fot. mat. pras.)

Mniej ludzi bez pracy, więcej etatów nauczycielskich oraz inwestycje służące rozwojowi miasta - tak posłowie Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński i Piotr Kaleta podsumowali 2017 rok w Kaliszu.




• Kaliscy posłowie PiS podsumowali miniony rok pod kątem korzyści dla miasta.

• Parlamentarzyści skrytykowali politykę samorządu województwa wielkopolskiego.

• "Naszym celem jest prowadzenie zrównoważonego rozwoju poszczególnych regionów województwa" - zadeklarowali.

Jan Mosiński oznajmił, że w Kaliszu na realizację programu 500 plus wydatkowano z budżetu państwa ponad 53,5 mln zł, w całej Polsce ponad 22 mld zł. "Z tego programu w Kaliszu skorzystało ponad 6 tys. rodzin i około 9 tysięcy dzieci" - wyliczył poseł.

Dodał, że w 2017 roku odnotowano spadek bezrobocia: w Kaliszu i powiecie bez pracy pozostaje obecnie 2380 osób, co stanowi około 3 proc.

"Za rządów PO-PSL w 2013 roku bezrobocie w Kaliszu wynosiło 8,6 proc.; we wrześniu 2015 roku, na miesiąc przed wyborami parlamentarnymi, mieliśmy na naszym terenie ponad 5,5 proc. bezrobotnych" - stwierdził poseł.

Zaznaczył też, że na aktywizację rynku pracy w Kaliszu ze środków budżetowych państwa przeznaczono w minionym roku ponad 10 mln zł.

Wskazał, że dzięki temu "ponad tysiąc pracowników skorzystało z funduszy szkoleniowych w ramach przekwalifikowania swoich umiejętności, a 200 młodych osób odbyło staże pracownicze".

Mosiński wspomniał również o wsparciu samorządu kaliskiego z budżetu państwa dotacją 6 mln zł na infrastrukturę drogową.

Sukcesem nazwał efekt reformy oświaty, w wyniku czego tylko w Kaliszu przybyło dodatkowo 56 etatów nauczycielskich. "Pamiętamy złowieszcze prognozowanie polityków opozycji, którzy zapowiadali tysiące zwolnień w skali kraju. Tymczasem jest odwrotnie" - zauważył.

Według Mosińskiego "kulą u nogi dla działaczy PiS jest polityka +polaryzacyjno-dyfuzyjna+ marszałka województwa wielkopolskiego i samorządu województwa, zdominowanego przez PO-PSL". "Naszym celem jest prowadzenie zrównoważonego rozwoju poszczególnych regionów województwa" - zapowiedział. Podkreślił, że PiS będzie dążyło do zmiany proporcji we władzach urzędu marszałkowskiego poprzez "mądre przygotowanie do wyborów samorządowych".

Poseł Piotr Kaleta sukcesem lokalnego PiS minionego roku nazwał podjęcie decyzji o budowie więzienia za 250 mln złotych na terenie powiatu kaliskiego dla 800 więźniów i przywięziennego zakładu pracy dla skazanych. "To jest inwestycja, która będzie kreowała rozwój gospodarczy na naszym terenie" - podkreślił.

Wspomniał też o ekspansji kaliskiego zakładu Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w postaci przejęcia WSK Rzeszów i HS Wrocław pod egidą Polskiej Grupy Zbrojeniowej. "Dzięki temu jest szansa na dobre kontrakty dla polskiej armii. Do 2030 roku na ten cel zaplanowano około 300 mld złotych, więc mam nadzieję, że z tego dużego tortu skorzysta także Kalisz" - powiedział Kaleta.

Posłowie przyznali, że w 2018 roku najpilniejszą sprawą będzie reforma w wymiarze sprawiedliwości. "80 procent spraw, z jakimi zgłaszają się do nas mieszkańcy dotyczą zarzutów i skarg pod adresem sądów" - poinformowali.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (1)

  • Ręce opadają, 2018-01-04 10:38:14

    Niech Pan Mosiński wreszcie przeczyta strategię rozwoju województwa. Tam jest "jest wół" napisane, że Samorząd Województwa odciął się od modelu dyfuzyjno-absorpcyjnego, sformułowanego w dokumentach krajowych. W strategii województwa jest mowa o modelu dyfuzyjno-absorpcyjnym, a to kolosalna... różnica. W modelu krajowym zakładano, ze rozwój ośrodków wzrostu samoczynnie wygeneruje rozwój w ich otoczeniu., a to neieprawda, bo to częściej kończy się swoistym "drenażem". Natomiast w modelu "wielkopolskim" chodzi o to, że rozwój metropolii powinien być wspierany w zakresie ich zdolności do pozytywnego wpływu na otoczenie, a te otoczenia)pozostałe obszary) należy wspierać tak, by były zdolne pozytywne impulsy rozwojowe absorbować. Takie podejście to właśnie rozwój zrównoważony., spójny. Te obszary mają odnosić korzyści z siebie nawzajem. Pytanie, czy Pan Mosiński ma problemy z rozumnym czytaniem, czy jego perfidia polityczna jest w stanie mówić aż taką nieprawdę?  rozwiń