PARTNER PORTALU
  • BGK

Koszty dowozu dzieci niepełnosprawnych do szkół. Jest ważny dla gmin wyrok

  • PAP/JS    14 lutego 2018 - 20:11
Koszty dowozu dzieci niepełnosprawnych do szkół. Jest ważny dla gmin wyrok
Z pozwem przeciwko gminie wystąpiła matka niepełnosprawnej córki, która uczy się w szkole specjalnej. (fot. pixabay.com)

Gmina ma zwracać rodzicowi niepełnosprawnego dziecka nie tylko koszty dowiezienia dziecka do szkoły i ze szkoły, ale także koszty powrotu samego rodzica ze szkoły oraz dojazdu do niej po dziecko – uznał krakowski sąd.




  • Gmina twierdziła, że może zwracać tylko za dwa przejazdy, podkreślając, że z przepisu ustawy nie wynika wprost, za ile przejazdów rodzicowi należy się refundacja.
  • Do sprawy przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich stojąc na stanowisku, że gmina powinna zwracać także za koszt powrotu rodzica po dowiezieniu dziecka i przyjazdu do szkoły po jego odbiór.
  • W 2017 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia zobowiązał gminę do zawarcia umowy o zwrocie kosztów czterech przejazdów.

Sąd Okręgowy oddalił apelację Gminy Miejskiej Kraków i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia, wyrok jest prawomocny. O sprawie poinformowało biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, który przystąpił do sprawy.

Z pozwem przeciwko gminie wystąpiła matka niepełnosprawnej córki, która uczy się w szkole specjalnej. Mogła ona dowozić córkę do szkoły sama, lub za pomocą bezpłatnego transportu organizowanego przez gminę.

Kobieta zdecydowała się dowozić córkę sama - w takim przypadku gmina ma obowiązek zwrócić jej koszty transportu, bo dowóz niepełnosprawnego dziecka ma być bezpłatny. Przepisy nie precyzują jednak dokładnie, za które przejazdy gmina powinna zwracać pieniądze. Gmina twierdzi, że tylko za przejazd z dzieckiem do i ze szkoły.

Matka, która uważała, że także za koszty jej powrotu u ze szkoły bez dziecka i dojazdu po dziecko, pozwała gminę o koszt czterech przejazdów dziennie. Gmina twierdziła, że może zwracać tylko za dwa przejazdy, podkreślając, że z przepisu ustawy nie wynika wprost, za ile przejazdów rodzicowi należy się refundacja.

Do sprawy przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich stojąc na stanowisku, że gmina powinna zwracać także za koszt powrotu rodzica po dowiezieniu dziecka i przyjazdu do szkoły po jego odbiór.

W 2017 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia zobowiązał gminę do zawarcia umowy o zwrocie kosztów czterech przejazdów.

W apelacji od tego wyroku gmina wniosła o oddalenie pozwu. RPO wnosił o oddalenie apelacji jako całkowicie bezzasadnej. Wskazywał, że dla obowiązków gmin znaczenie mają przede wszystkim usprawiedliwione potrzeby uczniów z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, nie zaś interes ekonomiczny gminy.

"Jak wynika z ustnego uzasadnienia wyroku, sąd okręgowy przychylił się do argumentacji Rzecznika, uznając że co prawda przepisy są nieprecyzyjne, ale należy je interpretować zgodnie z celem ich wprowadzenia" - poinformowało w środę biuro RPO.

Zdaniem RPO wyrok może być niezwykle istotny dla stosowania Prawa oświatowego. Zgodnie z art. 24 Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami Polska jest zobowiązana do zapewnienia takim osobom prawa do edukacji bez dyskryminacji i na zasadzie równości. Zapewnienie dojazdu do szkół uczniów z niepełnosprawnościami jest realizacją tego prawa.

Według przepisów oświatowych obowiązkiem gminy jest zwrot kosztów przejazdu ucznia z niepełnosprawnościami i jego opiekuna do szkoły na zasadach określonych w umowie między organem gminy a rodzicami - jeżeli to oni zapewniają dowożenie i opiekę. Przepisy nie precyzują jednak, czy gmina ma zwracać pieniądze za dwa kursy dziennie, czy cztery. Obywatele skarżą się do RPO na brak takiego jednoznacznego określenia. RPO podziela pogląd, że wsparcie ma dotyczyć czterech przejazdów - podano w przesłanym PAP komunikacie RPO.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (2)

  • Daria, 2018-04-16 12:36:24

    Do Ania: Mój syn ma autyzm. Od września woze go do przedszkola 40 km w jedną stronę. Była to najblizsza placówka która realizuje orzeczenie o kształceniu specjalnym. Gmina nie zwraca mi nawet za 2 przejazdy, tłumacząc że to nie najbliższa placówka. Do tej najbliższej chodził 3 lata bez rezultatów. O...d września ruszyła mowa, z dnia na dzień zaczął korzystać z toalety. Tu na miejscu nie udało się to przez 3 lata, tam udało się po kilku tygodniach. Mam też córkę, muszę wracać żeby ją uszykowac do szkoły. Dziennie jeżdżę 160 km, płace że swojej kieszeni. Sprawa jest w sądzie administracyjnym. Dodam tylko że przez dwa poprzednie lata dojezdzalam z synem do 3 miejsc na różne terapię i to prywatnie, bo tu w gminie nie ma nic. Ojciec dzieci uciekł dawno temu. Nie pracuje bo nie mam takiej możliwości. Nie oceniaj wszystkich jedna miara  rozwiń
  • Ania, 2018-02-15 11:19:03

    Sprawa jest drażliwa, ale czemu samorząd ma zwracać za pokonanie drogi czterokrotnie przez rodzica, skoro większość rodziców pracuje i droga już ze szkoły/przedszkola jest krótsza niż do domu. Są to wtedy niesłusznie wydatkowane pieniądze. Rodzice mają mieć zwrot kosztów a nie z tego tytułu dodatkow...y dochód.  rozwiń