PARTNER PORTALU
  • BGK

Poznań. Pracownicy protestowali przed urzędem miasta  

  • pt    21 grudnia 2017 - 16:05
Poznań. Pracownicy protestowali przed urzędem miasta   
W poniedziałek 18 grudnia protestujący stawili się w urzędzie (fot.solidarnosc.poznan.pl)

Od rana 21 grudnia przed poznańskim magistratem protestowali pracownicy prowadzonych przez samorząd instytucji kultury, żłobków, przedszkoli i domów opieki społecznej.




• 18 grudnia kilkaset osób przybyło do ratusza, aby wyrazić swój sprzeciw wobec propozycji podwyżek na 2018 r.

• Związki zawodowe od trzech lat prowadzą negocjacje z władzami miasta.

• Jednym z efektów rozmów było zobowiązanie prezydenta Jacka Jaśkowiaka do podniesienia płac o 700 zł do końca kadencji władz samorządowych, czyli do 2018 r.

• Jak jednak wynika z przedstawionej obecnie propozycji, umowa zostanie zrealizowana zaledwie w małej części, bowiem w 2016 r. podwyżka wyniosła 100 zł, w 2017 r. 200 zł, a w roku 2018 ma to być 100 zł.

W miniony poniedziałek, 18 grudnia przedstawiciele czterech związków zawodowych zrzeszających pracowników samorządowych jednostek stawili się w magistracie i skierowali do prezydenta pismo w którym wyrazili nadzieję, że do czwartkowej sesji budżetowej Rady Miasta prezydent przystanie na żądany przez nich wzrost wynagrodzeń.

Czytaj też: Jacek Jaśkowiak bezkonkurencyjny? Może wygrać w pierwszej turze

Ponieważ do tego nie doszło,  pracownicy rozpoczęli w czwartek rano protest przed urzędem. Protestujący zwracali uwagę, że z obiecanych im 700 zł podwyżek od 2016 roku dostali jedynie 400 zł.

Jak informuje portal e-poznan.pl, apelowali do prezydenta o wyjście do nich i rozmowę. Dla radnych przygotowali wydruki z comiesięczną wysokością ich pensji. Wręczyli je podczas sesji budżetowej.

Jaśkowiak spotkał się z protestującymi. Stwierdził, że obiecał starania o wyższe pensje i dotrzymuje słowa w ramach możliwości budżetu, który nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom.

Prezydent tłumaczył także, że  zawnioskował do minister Zalewskiej o zwrot 17 milionów złotych jako rekompensatę za koszty "reformy" oświaty. Po otrzymaniu tych pieniędzy, ma złożyć wniosek o przeznaczenie ich na podwyżki .

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.