Polska po nawałnicach: Sytuacja na torach wraca do normy. Bez prądu nadal 96 tys. odbiorców

W niedzielę (13.08) PKP PLK zakończyły usuwanie istotnych ograniczeń na sieci kolejowej. Pociągi przejeżdżają bez dodatkowych postojów. Opóźnienia dotyczą jedynie pociągów dalekobieżnych. Bez prądu wciąż pozostaje 96 tys. odbiorców w 9 województwach.
Polska po nawałnicach: Sytuacja na torach wraca do normy. Bez prądu nadal 96 tys. odbiorców
Tak na Pomorzu wyglądały skutki przejścia nocnych nawałnic (fot. twitter PKP PLK)

• Do tragicznych w skutkach nawałnic doszło w nocy z piątku na sobotę. Zginęło 5 osób, w tym dwie nastolatki. Liczba ofiar wynosi 45. Wśród poszkodowanych jest 6 strażaków. 

• Burze spowodowały też spore utrudnienia na kolei - odwołania i opóźnienia pociągów. 

• Beata Szydło zapowiedziała pomoc finansową dla poszkodowanych. Zarządziła też dodatkowe kontrole na terenie obozów dla dzieci i młodzieży. 

PKP Polskie Linie Kolejowe zakończyły usuwanie istotnych dla pasażera ograniczeń na sieci kolejowej. Dziś o godz. 6.20 przywrócono jazdę trakcją elektryczną na odcinku Godętowo - Boże Pole Wielkie, na linii miedzy Wejherowem a Lęborkiem. Nie trzeba już przełączać lokomotyw elektrycznych na spalinowe. Pociągi przejeżdżają bez dodatkowych postojów. To kończy likwidację utrudnień dla pasażerów, które spowodowały trudne warunki atmosferyczne - informuje rzecznik prasowy PKP Polskich Linii Kolejowych Mirosław Siemieniec.

Na trasach wciąż pracują zespoły techniczne, które porządkują m.in. tereny obok linii kolejowych i peronów. Wykonywany jest też przegląd sieci i sprawdzanie urządzeń. Jak podkreślono w komunikacie, działania te nie mają jednak wpływu na ruch pociągów.

Siemieniec zaznaczył, że na terenie Pomorza wciąż z opóźnieniem dojeżdżają do celu pociągi dalekobieżne, które były zatrzymane przez trudne warunki atmosferyczne. Podkreślił, że w związku z utrudnieniami, na stacjach i przystankach wzmocniono informacje dla pasażerów.

Silne burze nad Polską spowodowały utrudnienia w ruchu pociągów na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie, Pomorzu i Kujawach. To efekt powalonych drzew i uszkodzeń sieci trakcyjnej. Jak informują PKP PLK nikt nie został poszkodowany.

Z najnowszych danych przekazanych przez rzecznika Państwowej Straży Pożarnej, Pawła Frątczka wynika, że w niedzielę rano, że bez prądu wciąż pozostawało 96 tys. odbiorców w dziewięciu województwach. Najwięcej w województwie pomorskim (43 tys.), kujawsko-pomorskim (28 700) i wielkopolskim (19 tys.).

Przypomnijmy, że utrudnienia na torach i brak prądu to wynik nawałnic, które przeszły nad Polską w nocy z piątku na sobotę. W całym kraju wiatr zerwał wówczas lub uszkodził dachy na 2598 budynkach, z czego 1933 to budynki mieszkalne, a 665 gospodarcze.

Jak poinformował rzecznik PSP, przy usuwaniu skutków burz pracuje 39 590 strażaków z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, wyposażonych w 8713 pojazdów.

Najwięcej interwencji Straż odnotowała w województwie kujawsko-pomorskim (4942 interwencji), wielkopolskim (3953), pomorskim (2392) i dolnośląskim (988). Frątczak zwrócił uwagę, że województwa, z największą liczbą interwencji, nie zmieniły się od sobotniego popołudnia.

W wyniku nawałnic zginęło pięć osób, wszystkie w woj. pomorskim. Wśród ofiar śmiertelnych były dwie nastoletnie harcerki - uczestniczki obozu zorganizowanego w Suszku. - Od soboty bilans ofiar się nie zmienił - zaznaczył rzecznik PSP. Do 45 wzrosła natomiast łączna liczba rannych. Wśród nich jest 6 strażaków, którzy odnieśli obrażenia podczas usuwania skutków nawałnic.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.