Adamczyk: Program dla Śląska może zaszkodzić Małopolsce

Niewiarygodne, niejasne i nieprecyzyjne - tak ocenił zapowiedzi Programu dla Śląska, dotyczące także Małopolski poseł PiS Andrzej Adamczyk. Zdaniem Solidarności pracownicy małopolskich przedsiębiorstw są zaniepokojeni o miejsca pracy.

- Po analizie tego dokumentu możemy powiedzieć, że te zapowiedzi są tak samo niewiarygodne, jak niewiarygodny jest rząd pani premier Ewy Kopacz. Większość tych propozycji, które zostały w nim zapisane, wynikają z braku determinacji i konsekwencji w realizacji programów rządu przez osiem lat. Różnych programów - twierdzi Adamczyk.

Co z akcyzą dla przedsiębiorstw sektora energochłonnego?

Podkreślił, że zawarta w rządowym dokumencie zapowiedź częściowego zniesienia akcyzy dla przedsiębiorstw sektora energochłonnego jest "niejasna i nieprecyzyjna".

- W tym dokumencie nie jest wymieniana Huta im. Sendzimira (obecnie ArcelorMittal Poland SA Oddział w Krakowie). Możemy domniemywać, że to częściowe obniżenie akcyzy będzie dotyczyło także kombinatu - mówi Adamczyk. - Ta decyzja determinuje decyzję o remoncie wielkiego pieca w hucie, a to znaczy, że albo huta będzie funkcjonowała w dotychczasowym obszarze, albo będą tam likwidowane miejsca pracy - podkreśla poseł.

Adamczyk zapowiedział, że wystąpi do premier i ministra gospodarki o doprecyzowanie, o ile obniżona zostanie akcyza, czy gotowy jest już projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym i kiedy zostanie złożony w Sejmie.

- Mniemam, że będzie można go przeprowadzić w Sejmie w podobnie superekspresowy sposób, jak zmianę ustawy o autostradach płatnych i Krajowym Funduszu Drogowym - kontynuuje Adamczyk i dodaje, że PiS jest za szybkim obniżeniem akcyzy, bo czeka na to wiele polskich przedsiębiorstw i decyzja ta powinna być podjęta dużo wcześniej.

Według posła "skandaliczna" jest zawarta w programie "Śląsk 2.0" zapowiedź, że nowa centrala PKP Cargo będzie zlokalizowana w Katowicach, co oznacza jej likwidację w Krakowie. Przypomniał, że PiS apelowało o to, by nie zamykać siedziby spółki w Krakowie.

Poseł krytykował też brak jasnego rozstrzygnięcia w dokumencie przyszłości Kopalni Węgla Kamiennego "Brzeszcze". - Pomimo zapisów, że będzie rozwiązany problem tych kopalń, w których zimą trwały protesty, możemy powiedzieć, że rząd stara się sprawę przesunąć do jesieni. Dzisiaj stawiamy taką tezę: żadna decyzja w sprawie kopalni "Brzeszcze" nie zostanie podjęta przed wyborami. Według informacji, jakie mamy, niepokój górników sięga zenitu - mówi Adamczyk.

Dodał, że miał nadzieję, iż w programie znajdą się zapisy jednoznacznie definiujące, że inwestor kontrolowany przez państwo przejmie część kopalni "Brzeszcze" i będzie tam dalej prowadzone wydobycie. -Taki zapis potwierdzałby wolę rządu ze stycznia tego roku - uważa Adamczyk. Jak mówił wielokrotnie, kiedy była mowa o problemach KWK Brzeszcze czy huty, padała odpowiedź: "niebawem ogłoszony zostanie program". -Ten dokument nie jest przełomowy - ocenił.

Polityk PiS mówił też o "niechlujnej redakcji" programu, do którego wklejone miały być bez żadnych poprawek i weryfikacji danych fragmenty dokumentów sprzed lat.

Zagrożone miejsc pracy?

Szef małopolskiej NSZZ "S", radny sejmiku Wojciech Grzeszek mówił, że pracownicy małopolskich firm takich jak PKP Cargo i huta są zaniepokojeni o miejsca pracy. - W przypadku huty chodzi o 7,5 tys. miejsc pracy - powiedział Grzeszek. - PKP Cargo to przykład wyciągania z Małopolski kolejnych miejsc pracy i przenoszenia ich gdzie indziej, tam, gdzie można zakładać, że elektorat będzie życzliwszy dla rządzących - dodał Grzeszek.

Z kolei marszałek małpolski Marek Sowa przywołuje słowa Beaty Szydło, która mówiła, że to jest "dobry program, tyle że spóźniony". Sowa podkreśla, że rozwiązania zawarte w dokumencie "Śląsk 2.0" są dobre i nie wszystkie są zawężone dla Śląska, jak choćby program "E-kumulator" na inwestycje w ochronie środowiska.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE