Agencja ma straty, ale dostanie kolejną dotację

  • Przegląd prasy/Dziennik Bałtycki
  • 02-08-2010
  • drukuj
Agencja Rozwoju Gdyni, spółka powołana przez gdyńskich włodarzy miała w pierwszym roku działania około 1,8 mln zł straty. Z tegorocznego budżetu miasta trzeba było przyznać jej kolejną dotację – 800 tys. zł.

Triumfują opozycyjni radni Gdyni, którzy pod koniec 2008 r., kiedy kierowana przez prezydenta miasta Wojciecha Szczurka Samorządność decydowała o założeniu Agencji, głośno protestowali przeciwko temu projektowi. Wiceprezydent Gdyni Bogusław Stasiak tonuje te nastroje. Jego zdaniem Agencja po okresie potrzebnym na rozruch już w tym roku przyniesie około 100 tys. zł zysku – informuje „Dziennik Bałtycki”.

Wiceprezydent Stasiak podkreśla, że Agencja przygotowała i wdrożyła kilkanaście projektów, w tym niektóre bardzo istotne ze społecznego punktu widzenia, jak „Moja firma – mój sukces”. W ramach niego szkoleni są bezrobotni z woj. pomorskiego.

Opozycyjni radni uważają, że szkoleniem bezrobotnych powinien się zajmować urząd pracy. Agencja powiela działania, które realizowali dawniej pracownicy Urzędu Miasta Gdyni. Ich zdaniem dotacje dla Agencji to wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo tę samą pracę mogliby wykonać urzędnicy zatrudnieni na co dzień na etatach w magistracie – informuje „Dziennik Bałtycki”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.