Andrzej Wajda w Radomiu zostawił cząstkę siebie. Miasto wspomina mistrza

• To wielka strata dla Radomia - tak przedstawiciele radomskiej kultury skomentowali wiadomość o śmierci Andrzeja Wajdy.
• Reżyser, który mieszkał w dzieciństwie w tym mieście, przyczynił się do powstania w Radomiu nowej placówki, w której prezentowana jest sztuka współczesna.
• Od 2001 roku Andrzej Wajda jest honorowym obywatelem miasta Radomia.
Andrzej Wajda w Radomiu zostawił cząstkę siebie. Miasto wspomina mistrza
Andrzej Wajda mieszkał w Radomiu od 1934 roku. (fot. wikimedia)

Według zastępcy dyrektora Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej "Elektrownia" w Radomiu Zbigniewa Belowskiego, bez Andrzeja Wajdy nie byłoby tak ważnej dla Radomia placówki kulturalnej. "Andrzeja Wajdę można nazwać 'ojcem Elektrowni'. Reżyser był pomysłodawcą i gorącym orędownikiem stworzenia w Radomiu miejsca, w którym prezentowana byłaby bogata kolekcja sztuki współczesnej" - powiedział w poniedziałek (10 października) Belowski.

Mazowiecki Centrum Sztuki Współczesnej "Elektrownia" od 2014 roku działa w nowej siedzibie. Na potrzeby placówki kulturalnej, na podstawie projektu grupy młodych architektów z Warszawy, kierowanej przez Andrzeja Kikowskiego, zaadoptowana została miejska elektrownia wybudowana w 1901 r. "Najpierw był plan wybudowania w Radomiu pawilonu ekspozycyjnego, czegoś w rodzaju drugiej 'Mangghi', potem pojawił się pomysł stworzenia placówki na bazie obiektów poprzemysłowych" - podkreślił wiceszef "Elektrowni". Centrum ma ponad 5 tys. metrów kwadratowych powierzchni.

W kompleksie jest m.in. kilka sal wystawowych, kino, biblioteka, pracownia multimedialna. W "Elektrowni" odbywają się wystawy, na których prezentowane są prace współczesnych artystów. Ostatni raz Wajda odwiedził "Elektrownię" w 2014 roku. "Pojawił się wówczas pomysł rozpoczęcia starań o nadanie naszej kolekcji statusu kolekcji narodowej. Potem wspólnie rozmawialiśmy o tym z ówczesną minister kultury Małgorzatą Omilanowską" - dodał Belowski.

Zdaniem wiceszefa "Elektrowni" Wajda wpadł na pomysł stworzenia centrum sztuki w Radomiu, ponieważ z żoną Krystyną Zachwatowicz, na początku lat 90., przekazali prace ze swojej kolekcji do muzeum w tym mieście. Kustosz Muzeum Sztuki Współczesnej w Radomiu, będącego oddziałem Muzeum im. Jacka Malczewskiego, Mieczysław Szewczuk wspomina w rozmowie, że w 1989 r. w radomskim muzeum prezentowana była duża wystawa prac plastycznych Andrzeja Wajdy. "Po tej wystawie reżyser podarował muzeum obrazy Józefa Czapskiego i zestaw swoich młodzieńczych prac, które powstawały w czasach, kiedy Wajda mieszkał w Radomiu" - stwierdził Szewczuk.

Wajda wraz z żoną Krystyną Zachwatowicz przekazał radomskiemu muzeum 78 własnych prac, głównie rysunki i akwarele z okresu młodzieńczego, oraz kilkadziesiąt dzieł innych autorów z własnej kolekcji, m.in. m.in. Tadeusza Kantora i Ryszarda Horowitza.

Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” - budynek przed remontem. (fot. wikipedia.org)
Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” - budynek przed remontem. (fot. wikipedia.org)

Szewczuk zauważył, że pobyt Andrzeja Wajdy w Radomiu był ważny dla rozwoju talentu plastycznego przyszłego reżysera, bo w tym mieście, w okresie okupacji, rozpoczął bowiem naukę malarstwa u Wacława Dobrowolskiego.

Sam Wajda, podczas jednego ze swoich ostatnich pobytów w tym mieście, w 2015 r., opowiadał o swojej młodzieńczej fascynacji sztuką. Mówił wówczas, że zaczął pracować podczas okupacji, gdy miał 15 lat. Jako szesnastolatek został kierownikiem dużej piwnicy, w której magazynowano kilkaset beczek z kwaszoną kapustą.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.