PARTNER PORTALU
  • BGK

Apelują by mieszkańcy podlaskich gmin zrezygnowali z wypraw do lasu w związku z ASF

  • PAP    12 sierpnia 2014 - 11:20

Główny Lekarz Weterynarii zwrócił się do mieszkańców i turystów z terenu czterech gmin w Podlaskiem by zrezygnowali z wypraw do lasu. Chodzi o możliwość przenoszenia wirusa ASF. Wieczorem poinformowano o kolejnym przypadku ASF u dzików.




W poniedziałek wieczorem Główny Lekarz Weterynarii poinformował w komunikacie o potwierdzonym trzynastym przypadku choroby afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików. Zwierzę znaleziono w pobliżu miejscowości Horczaki Górne, gm. Szudziałowo, powiat sokólski, ok. 5,5 km od granicy z Białorusią. W komunikacie napisano też, że zwłoki dzika zostały unieszkodliwione.

W porannym komunikacie natomiast Główny Lekarz Weterynarii zwrócił się z prośbą do mieszkańców i turystów z czterech gmin w powiecie białostockim i sokólski. Chodzi o gminy: Gródek i Michałowo (powiat białostocki) oraz Krynki i Szudziałowo (powiat sokólski). Z analizy ryzyka Głównego Lekarza Weterynarii wynika, iż obecnie zagrożenie wirusem afrykańskiego pomoru świń (ASF) na terenie tych gmin może być związane z możliwością przeniesienia wirusa ASF z terenów leśnych.

Możliwe jest jego przeniesienie na butach, ubraniu, narzędziach itp., a także wraz z runem leśnym.

"W związku z tym Główny Lekarz Weterynarii zwraca się do mieszkańców i turystów przebywających na terenach leśnych położonych w tych gminach z uprzejmą prośbą o zaprzestanie wędrówek turystycznych, grzybobrania i innych form rekreacji do odwołania" - głosi komunikat.

Dwa tygodnie temu wykryto pierwszy w Polsce przypadek ASF u dwóch świń (wcześniej były to przypadki u dzików) w gospodarstwie w gminie Gródek. W miniony piątek w tej samej gminie, 13 km na północ od miejsca stwierdzenia pierwszego ogniska, potwierdzono drugie ognisko ASF u świń. Tym razem chodziło o jedno zwierzę.

Jak powiedział powiatowy lekarz weterynarii w Białymstoku Dariusz Filianowicz, wciąż trwa przegląd gospodarstw z tzw. strefy zapowietrzonej o promieniu 3 km od tego miejsca, aby - jak dodał - można było ustalić dokładną liczbę świń z tego terenu. Jest to potrzebne do przeprowadzenia akcji usypiania i utylizacji tych zwierząt, co ma się stać jeszcze w tym tygodniu.

Wszystkie koszty związane z zabiciem świń finansowane są z budżetu państwa, a za zwierzęta przysługuje rolnikom odszkodowanie.

Zdaniem Filianowicza apel Głównego Lekarza Weterynarii dotyczący chodzenia do lasu jest sensowny, bo mają miejsce kolejne przypadki ASF u dzików. "Ludzie muszą zrozumieć, że sami mogą roznosić wirusa i tym samym stanowić zagrożenie dla świń" - dodał.

W wydanym w miniony piątek rozporządzeniu ws. zwalczania ASF na terenie powiatów: białostockiego i sokólskiego, wojewoda podlaski przypomina o zakazach, które obowiązują na obszarze zapowietrzonym, m.in. zakazie wywożenia świń z gospodarstw bez zgody powiatowego lekarza weterynarii, transportu świń po drogach publicznych lub prywatnych (z wyłączeniem dróg w gospodarstwie), organizacji targów, wystaw zwierząt, polowań zbiorowych i odłowów.

Nakazuje się tam m.in. oczyszczenie i odkażenie środków transportu zwierząt, tusz, pasz, nawozów i przedmiotów, które mogą spowodować szerzenie się choroby, oznakowanie obszaru zapowietrzonego tablicami, a na drogach wylotowych z niego oraz np. przed szkołami i sklepami - umieszczenie mat dezynfekcyjnych. Podobne maty muszą być umieszczone przed wszystkimi obiektami, w których przetrzymywane są świnie.

Część z tych zakazów i nakazów obowiązuje też na większym obszarze, w strefie zagrożonej wystąpieniem ASF, która ma promień 7 km od obszaru zapowietrzonego.

W Polsce po raz pierwszy wirusa afrykańskiego pomoru świń wykryto u padłych dzików w połowie lutego br. Wszystkie chore zwierzęta znaleziono w pobliżu polsko-białoruskiej granicy.

W związku z pojawieniem się ASF w Polsce embargo na polską wieprzowinę wprowadziła Rosja i Białoruś. Import tego mięsa z naszego kraju wstrzymało także wiele innych państw.

Chorobę afrykańskiego pomoru świń pierwszy raz opisano w 1921 roku w Kenii. Do Europy, a konkretnie do Portugalii, wirus przywędrował w 1957 roku. W Europie Wschodniej choroba ta pojawiła się w 2007 roku. Jest ona trudna do zwalczania, nie ma na nią szczepionki, co sprawia, że powoduje duże straty materialne. Choroba nie jest groźna dla ludzi. (

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.