Artyści protestują przeciw łączeniu Muzeum Warszawy i Muzeum Karykatury

Stowarzyszenie Polskich Artystów Karykatury obawia się, że wskutek takiej decyzji "unikalne w skali światowej muzeum" może faktycznie przestać istnieć.
Artyści protestują przeciw łączeniu Muzeum Warszawy i Muzeum Karykatury
Muzeum Karykatury to jedyne z polskich muzeów, które znalazło się w "dziesiątce unikatowych muzeów Europy według Guardiana" (fot. facebook/ Muzeum Karykatury w Warszawie)

Uchwałę, zgodnie z którą Muzeum Warszawy ma zostać połączone z Muzeum Karykatury, podjęła pod koniec maja Rada Warszawy. To początek oficjalnej procedury - opinię musi jeszcze wyrazić Rada ds. Muzeów przy ministrze kultury.

Artyści mówią nie

Uchwała była przedmiotem dyskusji na środowej (10 czerwca) konferencji prasowej, w której udział wzięli m.in.: dyrektor Biura Kultury Urzędu m.st. Warszawy Tomasz Thun-Janowski, syn założyciela Muzeum Karykatury Eryka Lipińskiego (1908-1991) muzyk Tomasz Lipiński, a także prezes honorowy SPAK Jacek Frankowski.

"Nie powinno się to dokonywać, co się ma dokonać" - alarmował Lipiński. "Włączenie Muzeum Karykatury do Muzeum Warszawy (...) bez jakiegokolwiek przygotowania strukturalnego tej nowej wizji, a już zwłaszcza finansowego - to jest coś, co mi się, szczerze mówiąc, nie mieści w głowie. Jestem zdecydowanie przeciwko" - powiedział.

Thun-Janowski uspokajał natomiast: "Nasz ruch nie jest związany z rzekomą przypisywaną nam intencją, żeby to muzeum zniknęło z mapy Warszawy".

Biuro Kultury odpiera ataki

"Naszą intencją nie jest, jak państwo mówią, zawłaszczenie, zdeptanie, zniszczenie, zrujnowanie" - podkreślał dyrektor stołecznego Biura Kultury. Nieprawdziwa jest "informacja, że planowane są oszczędności w wyniku tego połączenia" - zaznaczył. "Takiego planu nie ma" - przekonywał. Jak podkreślał, nie o to chodzi, "żeby zakręcić kurek z pieniędzmi dla tego muzeum - wręcz odwrotnie". "Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to muzeum rozwinęło skrzydła, żeby wykorzystało swój potencjał" - mówił. "Mówimy o tym, żeby efektywniej wykorzystywać środki" - tłumaczył Thun-Janowski.

Podkreślał, "jak ważną rzeczą jest niezależność instytucji kultury i możliwość ich rozwoju". "Biuro Kultury jest od tego, żeby stworzyć warunki do rozwoju instytucji, w tym również Muzeum Karykatury" - mówił. "Naszą intencją jest to, żeby Muzeum Karykatury włączyć do dużej, sprawnie działającej struktury" - powiedział o przewidzianym w uchwale połączeniu z Muzeum Warszawy.

Mówiąc o Muzeum Karykatury Thun-Janowski uspokajał: "Chcemy zachować autonomię programową i merytoryczną tego muzeum, nic się w tej sprawie nie zmieniło". "Nie przypisujcie nam państwo złych intencji" - apelował.

Partyjniactwo szkodzi kulturze

Prezes honorowy SPAK mówił na konferencji m.in. o "partyjniactwie". "Obserwowałem przebieg dyskusji i głosowania nad uchwałą (...) Rady Warszawy o połączeniu Muzeum Karykatury i Muzeum Warszawy i chciałbym podzielić się następującymi refleksjami - po pierwsze: żeby nie wiem jak usilnie Klub Radnych PO odżegnywał się od przypisywania +partyjniactwa+ działaniom związanym z forsowaniem pomysłu włączenia Muzeum Karykatury do Muzeum Warszawy, nie da się tych działań uwolnić od takiej konotacji" - uważa Frankowski. "Jednomyślność klubowa PO w trakcie głosowania i brak poparcia dla uchwały chociażby jednego radnego spoza Klubu Radnych PO upartyjnia ten projekt" - mówił Frankowski.

"Po drugie: dla mnie, jako entuzjasty samorządności, żenującym był brak zainteresowania radnych PO argumentami opozycji broniącymi samodzielności Muzeum Karykatury" - dodał.

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.