Artyści street artu namalują kolejne murale w Łodzi

Kolejnych sześć murali, w tym m.in. na ścianie 11-piętrowego wieżowca, powstanie we wrześniu w Łodzi w ramach miejskiej galerii Fundacji Urban Forms. Tym razem wielkoformatowe malowidła tworzyć będą artyści z Chile, Belgii, Hiszpanii i Polski. Dotąd w ramach galerii powstały już 24 murale.

Z początkiem września rozpocznie się trzecia edycja łódzkiego Festiwalu Galeria Urban Forms. Tym razem przez ponad miesiąc sześciu artystów malować będzie wielkoformatowe obrazy na ścianach sześciu budynków. W programie imprezy znajdą się także koncerty i przegląd filmów krótkometrażowych o sztuce ulicy.

Jak poinformował Michał Bieżyński, dyrektor artystyczny Fundacji Urban Forms,w tym roku do Łodzi przyjadą znany już z poprzedniej edycji festiwalu chilijski malarz Inti, Roa z Belgii i Hiszpan 3 TTMAN oraz polscy artyści street artu: Tone, Proembrion oraz Cekas.

Festiwal zainauguruje Roa, ale najważniejszym wydarzeniem będzie praca Chilijczyka Intiego, który podczas ubiegłorocznej edycji namalował na ścianie jednej z kamienic dzieło "Święty Wojownik".

Tym razem artysta tworzyć będzie pracę na ścianie 11-piętrowego wieżowca - będzie to największy łódzki mural i jeden z największych w Europie. Na razie organizatorzy nie zdradzają dokładnej lokalizacji. Wiadomo jedynie, że powstanie w Śródmieściu lub na osiedlu Retkinia.

"Inti to jeden z najbardziej obiecujących ulicznych artystów. Jego obrazy można oglądać na całym świecie. Inspirację czerpie z inkaskich wierzeń i mitów, co nadaje jego dziełom wyjątkowego charakteru" - mówi Bieżyński.

Kolejne prace powstaną na ścianach kamienic w centrum miasta. W tym roku jedno z malowideł pokryje również chodnik - w centrum Łodzi powstanie ogromny obraz 3D autorstwa Ryszarda Paprockiego.

W programie tegorocznego festiwalu znajdzie się również przegląd filmów krótkometrażowych, prezentujących twórczość artystów street artu z całego świata. Po raz pierwszy w Łodzi odbędą się też uliczne koncerty na hangdrumie. To jeden z najmłodszych instrumentów świata. Został zaprojektowany w 2000 roku w Szwajcarskim Bernie.

"Składa się z dwóch odpowiednio wyprofilowanych i połączonych ze sobą stalowych półkul. Kształtem przypomina nieco latający spodek. Gra się na nim gołymi dłońmi i palcami. W Łodzi będzie można posłuchać m.in. Brytyjczyka Daniela Waplesa, który uznawany jest za mistrza tego instrumentu" - zapowiada Bieżyński.

Podczas festiwalu zaplanowano także pokaz świetlno-laserowy Krzysztofa Syrucia -Proembriona, który odbędzie się 21 września na podwórzu klubokawiarni "Niebostan", a tydzień później, w tym samym miejscu, zaplanowano koncerty z okazji zakończenia prac w galerii.

Do tej pory w ramach Galerii Urban Forms na ścianach łódzkich budynków powstały w sumie 24 murale. W tym roku pojawiły się dwa nowe obrazy: członkowie łódzkiej grupy Etam Crew namalowali na ścianie budynku przy al. Politechniki mural inspirowany wierszem "W aeroplanie" Juliana Tuwima, a ostatni - autorstwa gdańszczanina M-City - powstał kilka tygodni temu na ścianie kamienicy przy ul. Tuwima.

Po zakończeniu tegorocznego festiwalu uliczna galeria liczyć będzie już 30 wielkoformatowych malowideł autorstwa uznanych polskich oraz światowych twórców street artu m.in. z Brazylii, Francji czy Hiszpanii. Wszystkie będzie można zobaczyć m.in. podczas wycieczek autobusowych i rowerowych szlakiem łódzkich murali.

Idea Galerii Urban Forms narodziła się w 2009 roku. Jej pomysłodawcy postanowili stworzyć stałą wystawę sztuki ulicznej w przestrzeni centrum miasta.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE