Będzie bitwa jak wieki temu

Blisko 200 rekonstruktorów z Polski, Litwy i Białorusi weźmie udział w sobotę w Jonkowie pod Olsztynem w Napoleoniadzie - historycznej inscenizacji francusko-rosyjskiej bitwy z czasów kampanii napoleońskiej w Prusach Wschodnich w 1807 roku.
Odbywająca się po raz szósty Napoleoniada jest największą po grunwaldzkiej historyczną rekonstrukcją bitewną na Warmii i Mazurach.

W sobotniej bitwie, która rozpocznie się o godz. 15.30 na Nowym Polu w Jonkowie, uczestniczyć będzie 200 osób w mundurach z epoki napoleońskiej, wyposażonych w broń skałkową oraz 10 armat i moździerzy. Wystrzelą łącznie 85 kg prochu.

W inscenizacji wezmą udział głównie grupy rekonstrukcyjne z Polski, w tym miejscowy pułk artylerii pieszej i Wileński Pułk Muszkieterski z Lidzbarka Warmińskiego. Po stronie wojsk francuskich walczyć będą rekonstruktorzy z Litwy, pielęgnujący tradycje pułków Wielkiego Księstwa. W szeregach armii rosyjskiej pojawią się goście z Białorusi, reprezentujący brzeski i miński pułk piechoty.

W tym roku - jak poinformowali organizatorzy imprezy - z powodu ograniczonego budżetu część żołnierzy zrezygnowała z żołdu. W organizację bitwy od lat angażuje się lokalna społeczność. Członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej z Jonkowa i Wrzesiny pełnić będą służbę porządkową i zabezpieczać pole bitwy przed pożarem. Miejscowy komendant OSP Lech Przegaliński wcieli się w rolę cesarza Napoleona.

Organizatorzy spodziewają się kilku tysięcy widzów. Jak podkreślają postać cesarza i epoka napoleońska cieszą się w Polsce wyjątkowym zainteresowaniem. "Mamy najliczniejsze w Europie Środkowej grupy rekonstruktorów odtwarzających wojska z tej epoki" - powiedział Rafał Zasański z ośrodka kultury w Jonkowie, który organizuje inscenizację razem ze starostwem powiatowym w Olsztynie.

Starcie wojsk napoleońskich i rosyjskich w lutym 1807 r. na przedpolach Jonkowa było jedną z kilkudziesięciu potyczek w czasie kampanii cesarza Napoleona w Prusach Wschodnich. Zwycięska dla Francuzów walka toczyła się prawdopodobnie na zachowanym do dzisiaj tzw. "Ruskim Szańcu". Po bitwie Rosjanie wycofali się w stronę Lidzbarka Warmińskiego.

Nie zachowały się dokumenty opisujące dokładny przebieg potyczki w Jonkowie. Według zapisków w kronice parafialnej kościoła w Nowym Kawkowie oddziałami francuskimi dowodził sam cesarz Bonaparte, obserwujący pole walki z wieży kościoła w Gutkowie pod Olsztynem.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.