Bemowo idzie na wojnę z policją

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita Życie Warszawy
  • 21-08-2012
  • drukuj
Po nagłym odwołaniu przez przełożonych komendanta dzielnica nie chce łożyć na lokalną policję.
Bemowo idzie na wojnę z policją
Nagłe odwołanie szefa komisariatu policji na warszawskim Bemowie nie podoba się lokalnym władzom – pisze „Rzeczpospolita Życie Warszawy”.

Zdaniem burmistrza dzielnicy Jarosława Dąbrowskiego odwołany komendant sprawił, że mieszkańcy widzieli policję na ulicach i czuli się bezpieczniej.

Dzielnica chciała wyłożyć 800 tys. zł na system kamer ARTR, które pozwalają czytać tablice rejestracyjne. Na Bemowie by się przydały, bo było tam sporo kradzieży aut.

Teraz władze zastanawiają się, co z tym zrobić. Myślą też o odebraniu policji wypożyczonego jej samochodu pisze „Rzeczpospolita Życie Warszawy”.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE



Kpina i pośmiewisko! Jakieś prywatne niechęci i niesnaski wyciągać na forum publiczne. Wciągać w to mieszkańców Bemowa. Wypisywać kłamstwa. Czy to przystoi urzędnikom państwowym? Czy Ci ludzie dorośli do piastowania takich stanowisk? Do czego to doszło? I to działacz Platformy? Moż
...e ktoś z poważnych polityków powinien pouczyć młodych nie doświadczonych ludzi jak należy się zachowywać!
rozwiń

obiektywna, 2012-08-28 13:12:37 odpowiedz

Mam wrażenie ze ten system jest zbyt kosztowny wiec najlepiej zrobić aferę z powodu jakiegoś "niezastąpionego" komendanta i kasy nie dać! Dziecinne to zabrać samochody, zabrać zabawki i wyjść z piaskownicy. W końcu pieniędzy brakuje wszędzie a jest okazja by ich nie wydać na dobry cel:-)) ...Ciekawe co zrobią z tymi pieniędzmi? rozwiń

policaj, 2012-08-22 21:03:52 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE