Białystok: Błogosławiony ks. Michał Sopoćko patronem miasta

• Błogosławiony ks. Michał Sopoćko został patronem Białegostoku.
• Na specjalnej sesji w auli Pałacu Branickich radni przegłosowali stosowną uchwałę.
• Wcześniej zgodziła się na to Stolica Apostolska
Białystok: Błogosławiony ks. Michał Sopoćko patronem miasta
Ks. Sopoćko przez znaczną część swego życia związany był z Białymstokiem (fot.bialystok.pl/Dawid Gromadzki)

Ks. Sopoćko przez znaczną część swego życia związany był z Białymstokiem; tam też zmarł. W maju ub. roku radni przyjęli większością głosów stanowisko, w którym "wyrazili wolę ustanowienia błogosławionego księdza Michała Sopoćki patronem miasta Białegostoku".

Zrobili to z inicjatywy stowarzyszenia Czcicieli Miłosierdzia Bożego, które zebrało kilka tysięcy podpisów pod takim apelem. Rada formalnie wystąpiła wówczas o decyzję do Stolicy Apostolskiej. A ta 7 stycznia tego roku zatwierdziła dekretem ks. Sopoćkę na patrona Białegostoku.

W poniedziałek za ustanowieniem ks. Michała Sopoćki patronem Białegostoku zagłosowało 26 radnych, jedna osoba była przeciw, a kolejna wstrzymała się od głosu. Zgodnie z przyjętą uchwałą, świętem patrona ma być 28 września - tego dnia 2008 roku w Białymstoku odbyła się beatyfikacja ks.Sopoćki.

"Swoich patronów mają poszczególne narody, państwa, grupy zawodowe a także liczne miasta i mniejsze miejscowości. Jestem przekonany, że Białystok także zasługuje na swojego patrona" - mówił, prezentując projekt uchwały, przewodniczący Rady Miasta Białystok Mariusz Gromko (PiS).

fot.bialystok.pl/Dawid Gromadzki
fot.bialystok.pl/Dawid Gromadzki

Dodał, że ks. Sopoćko "z pewnością jest jednym z najbardziej znanych na świecie białostoczan", a jego relikwie znajdują się w ponad tysiącu parafii w kraju i za granicą. Ustanowienie duchownego patronem nazwał "wyjściem naprzeciw oczekiwaniom miasta Białegostoku" i "historyczną decyzją, nie do przecenienia dla tożsamości miasta i jego wizerunku".

"Patronat błogosławionego to jakby swoisty internet, przez który Pan Bóg mówi do ludzi, ale i przez który ludzie mogą mówić do Pana Boga. Choćbyśmy wszystkie kalkulacje wykonywali jak najlepiej, choćby nie było w nich żadnych pomyłek to i tak opatrzność Boża będzie nam potrzebna" - mówił metropolita białostocki abp Edward Ozorowski.

"Mamy więc nadzieję, że ks. Michał Sopoćko raczej będzie nam pomagał, niż przeszkadzał. Przecież on to czyni całkowicie za darmo, nie ubiega się ani o etat, ani o umowę śmieciową, po prostu będzie pośród nas" - dodał hierarcha, dziękując radnym za podjętą inicjatywę a papieżowi, iż wyraził na to zgodę.

Ks. Michał Sopoćko (1888-1975) był orędownikiem i głosicielem kultu Miłosierdzia Bożego, w latach 1933-36 był w Wilnie spowiednikiem, powiernikiem i przewodnikiem duchowym siostry Faustyny Kowalskiej, kanonizowanej przez papieża Jana Pawła II w 2000 roku.

Dzięki niej stał się głosicielem prawdy o miłosierdziu, zabiegał o ustanowienie święta miłosierdzia, w 1934 roku przyczynił się do powstania pierwszego obrazu Jezusa Miłosiernego, namalowanego według wskazań Faustyny z jej objawień. Dzięki niemu, w czasie wojny powstało nowe zgromadzenie zakonne Sióstr Jezusa Miłosiernego, nazywanych faustynkami.

Liczne publikacje księdza Sopoćki dały liturgiczne podstawy kultu Miłosierdzia Bożego w Kościele. Do Białegostoku ks. Sopoćko trafił w 1947 roku. Został wysłany do tamtejszego seminarium (Białystok był wówczas w archidiecezji wileńskiej) przez metropolitę wileńskiego abpa Romualda Jałbrzykowskiego. W Wilnie groziło mu aresztowanie za potajemne nauczanie katechezy, musiał się ukrywać.

W seminarium duchownym w Białymstoku ks. Sopoćko był nauczycielem i wychowawcą alumnów. Wykładał m.in. pedagogikę, teologię pastoralną, teologię ascetyczną. Uczył też języka łacińskiego i rosyjskiego. W 1962 roku przeszedł na emeryturę. Pracował jednak dalej jako duszpasterz w kaplicy przy domu zakonnym przy ulicy Poleskiej w Białymstoku. Tam mieszkał do śmierci 15 lutego 1975 roku.

Jego proces beatyfikacyjny trwał do 1993 roku. W 2002 r. cała dokumentacja procesu trafiła do Watykanu. Dwa lata później komisja teologów oceniła ją pozytywnie, a w Stolicy Apostolskiej ogłoszono dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego ks. Michała Sopoćki. W grudniu 2007 r. Kościół oficjalnie uznał cud za jego wstawiennictwem - było to uzdrowienie z zatrucia środkiem chemicznym, przypadek niewytłumaczalny z naukowego punktu widzenia.

Po beatyfikacji ks. Sopoćki białostockie sanktuarium Miłosierdzia Bożego stało się miejscem licznych pielgrzymek wiernych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE