PARTNER PORTALU
  • BGK

Białystok. Przy dworcu stanął pomnik pamięci Sybiraków

  • PAP/AH    12 kwietnia 2018 - 14:52
Białystok. Przy dworcu stanął pomnik pamięci Sybiraków
W uroczystości wzięli udział m.in. przedstawiciele władz, Sybiracy, kombatanci, służby mundurowe, widać było młodzież. (Fot. UM Białystok)

W Białymstoku odsłonięto w czwartek (12.04) pomnik - Znak Pamięci Polskiej Golgoty Wschodu. Postument to inicjatywa Związku Sybiraków. W przededniu 78. rocznicy drugiej masowej deportacji, stanął k. dworca Białystok Fabryczny, skąd wyjeżdżały transporty na Wschód.




Na pomniku są dwie tablice pamiątkowe. Jedna z informacją o tym, że po agresji Związku Sowieckiego na Polskę z dworca Białystok Fabryczny wywieziono "tysiące obywateli" na Syberię i do Kazachstanu. Na drugiej jest przypomnienie, iż w latach 1940-41 władze Związku Sowieckiego przeprowadziły cztery masowe akcje deportacyjne z Kresów Wschodnich II RP. Na pomniku jest też symbol Związku Sybiraków.

Historycy przypominają, że dworzec Białystok Fabryczny był miejscem, do którego dowożono koleją osoby, które NKWD chciało deportować i to stąd odjeżdżały transporty na Wschód. Szacunki mówią o ok. 20 tys. osób, które z tego miejsca były wywiezione w ramach czterech masowych deportacji z lat 1940-41.

- Uważam, że te miejsca, z których wywożono - z dworców, bocznic kolejowych - muszą być w jakiś sposób włączone w pamięć. Muszą być jakimiś znakami pamięci, które będą przypominać wtedy, jak już Sybiraków wśród żywych nie będzie - powiedział prezes białostockiego oddziału Związku Sybiraków Tadeusz Chwiedź.

Dodał, że dworzec Białystok Fabryczny to miejsce, gdzie "Polacy przeznaczeni do deportacji wykonywali ostatnie kroki na ziemi polskiej". - Wielu z nich już w ogóle do Polski nie wróciło, a ci co powrócili, przychodzą tu, wspominają i nawet bardzo często łzy im ciekną z oczu - mówił Chwiedź dodając, że "tu rozpoczęła się droga krzyżowa, Golgota Wschodu - Syberii i Kazachstanu".

W Białymstoku jest już miejsce upamiętniające ofiary wywózek na Wschód - to pomnik Grób Nieznanego Sybiraka. Znany jest w kraju i za granicą, obchody przy tym postumencie są częścią dorocznych Międzynarodowych Marszów Pamięci Zesłańców Sybiru. Marsz odbywa się we wrześniu, to uroczystość religijno-patriotyczna, która ma przypominać historię wywózek na Wschód i upamiętniać tych, którzy z zesłania nie wrócili.

- Tu jest takie miejsce, które powinniśmy przypominać i młodym i starym mieszkańcom Białegostoku, którzy tędy przechodzą. Niech przychodzą, niech pytają, niech napisy umieszczone na obelisku utrwalają pamięć o polskiej Golgocie Wschodu, prawdę historyczną o tych wydarzeniach i naszych cierpieniach - dodał Tadeusz Chwiedź.

Druga masowa deportacja na Wschód rozpoczęła się w nocy z 12 na 13 kwietnia 1940 roku; objęła przede wszystkim rodziny osób wywiezionych już wcześniej, w pierwszej deportacji w lutym 1940 roku, m.in. rodziny policjantów i wojskowych. Transporty kierowano głównie na południe azjatyckiej części ZSRS.

Od 10 lutego 1940 r. do czerwca 1941 r. władze Związku Sowieckiego, okupującego wówczas część Polski, zorganizowały cztery wywózki na Wschód obywateli polskich różnych narodowości. Objęły one przede wszystkim urzędników państwowych (w tym sędziów, prokuratorów i policjantów), a także wojskowych i właścicieli ziemskim z ich rodzinami. Wywożeni trafiali m.in. do północnych regionów ZSRS, w okolice Archangielska oraz do Irkucka, Kraju Krasnojarskiego i Komi.

Różne źródła podają rozbieżne dane dotyczące liczby osób wywiezionych na Syberię. Związek Sybiraków szacuje, że było ich ok. 1,3 mln, z czego ponad 300 tys. wywieziono na Wschód w ramach drugiej, kwietniowej wywózki.

Historycy przywołują inne liczby. Np. na podstawie różnych, dostępnych dotąd źródeł sowieckich oceniają, że w latach 1939-41 represje sowieckie dotknęły prawie 500 tys. obywateli polskich - nie tylko Polaków, ale także m.in. Białorusinów i Ukraińców.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.