Białystok: Rok 2016 rokiem Danuty Siedzikówny "Inki"

Rada Miasta Białystok jednogłośnie przyjęła stanowisko o ogłoszeniu 2016 roku, rokiem Danuty Siedzikówny "Inki". "Inka" pochodziła z Białostocczyzny, w 1946 roku została skazana na śmierć przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa. Miała 17 lat.
Białystok: Rok 2016 rokiem Danuty Siedzikówny "Inki"
Białystok ogłosił rok 2016 rokiem Danuty Siedzikówny "Inki" (Białystok, fot.wikipedia.org/SilverTree/CC BY-SA 3.0 pl)

Wniosek o przyjęcie takiego stanowiska zgłosił na początku poniedziałkowej sesji rady miasta radny Paweł Myszkowski (PiS). Praktycznie bez dyskusji, radni jednogłośnie je przyjęli.

Ogłaszając 2016 rok rokiem Danuty Siedzikówny "Inki", w przyjętym stanowisku radni zapisali, iż doceniają jej znaczenie w "historii naszego miasta i regionu, jak również biorąc pod uwagę to, że jej życie może stanowić wzór patriotycznej postawy dla młodego pokolenia".

"Jej niezłomna postawa urasta do rangi symbolu wierności takim zasadom wyniesionym z rodzinnego domu, jak: miłość do ojczyzny, wolność, honor, godność" - napisali radni.

Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 r. we wsi Guszczewina, w powiecie bielskim (Podlaskie).

Była sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. W 1943 r. w wieku 15 lat złożyła przysięgę AK i odbyła szkolenie sanitarne. W czerwcu 1945 r. została aresztowana przez NKWD-UB za współpracę z antykomunistycznym podziemiem. Z konwoju uwolnił ją patrol AK Stanisława Wołoncieja "Konusa", podkomendnego mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki". "Inka" znów działała jako sanitariuszka oraz łączniczka, uczestnicząc w akcjach przeciw NKWD i UB.

W lipcu 1946 r. została wysłana do Gdańska po zaopatrzenie medyczne. W nocy z 19 na 20 lipca została aresztowana przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w jednym z mieszkań konspiracyjnych w Gdańsku-Wrzeszczu.

"Inkę" osadzono w więzieniu w Gdańsku. Po śledztwie, podczas którego próbowano wydobyć od niej informacje o działalności oddziału "Łupaszki", została skazana na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy. Obrońca z urzędu zwrócił się do prezydenta Bolesława Bieruta o skorzystanie z przysługującego mu prawa łaski. Pod listem nie było podpisu Siedzikówny. Bierut odpowiedział odmownie.

Do krewnych "Inki" dotarł gryps, w którym sanitariuszka napisała: "Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba". Wyrok wykonano 28 sierpnia 1946 r. w gdańskim więzieniu.

Szczątki "Inki" ekshumowano we wrześniu 2014 r. na gdańskim Cmentarzu Garnizonowym. Miejsce, gdzie je znaleziono oznaczone zostało kamienną tablicą, którą odsłonięto w kwietniu 2015 r.

W Białymstoku ma powstać w przyszłym roku pomnik upamiętniający Siedzikównę. Projekt został zgłoszony do realizacji w ramach budżetu obywatelskiego.

Jeszcze przed przyjęciem stanowiska przez radnych, zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki zapowiedział na poniedziałkowej sesji, że miejskie placówki kultury w 2016 roku ujmą w swoich kalendariach działania związane z takimi obchodami.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Chwała i cześc bohaterom ! PS Szacun dla władz Białegostoku. Mieszkam w centralnej Polsce.

SP, 2015-12-14 22:00:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE