Białystok, ulewa: Sytuacja została opanowana

Sytuacja po niedzielnej (7 maja) ulewie w Białymstoku jest już opanowana - oceniło w poniedziałek rano Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Białymstoku.
Białystok, ulewa: Sytuacja została opanowana
Ulewa w Białymstoku: Wiele głównych ulic, skrzyżowań zmieniło się w potoki wody, nie były przejezdne (fot.pixabay)

• Po niedzielnej ulewie w Białymstoku drogi są przejezdne, normalnie funkcjonuje komunikacja miejska - oceniło Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Białymstoku. 

• Sytuacja jest opanowana - poinformowało.

• Prezydent miasta Tadeusz Truskolaski podkreślił, że najważniejsze, że nikomu nic się nie stało.

W niedzielę (7 maja) po południu w ciągu dwóch godzin w mieście spadły 54 litry wody na metr kwadratowy, deszcz utrzymywał się do godzin nocnych, łącznie spadły 84 litry wody na metr kwadratowy - poinformowało centrum zarządzania kryzysowego w Białymstoku.

Prezydent miasta Tadeusz Truskolaski powiedział w poniedziałek (8 maja) rano w Polskim Radiu Białystok, że to norma opadów z półtora miesiąca. Podkreślił, że najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Straty i szkody nie są oszacowane.

Czytaj też: Wojewódzkie centra zarządzania kryzysowego, telefony: Gdzie dzwonić, gdy potrzebna pomoc

Wiele głównych ulic, skrzyżowań zmieniło się w potoki wody, nie były przejezdne, tak dużej ilości wody nie była także w stanie przyjąć rzeka Biała, ani inne cieki wodne, również systemy odprowadzania wody nie dały rady przyjąć tak dużej ilości wody - powiedział dyrektor Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego Marian Maciejewski. Dodał, że w poniedziałek miejscami przy ulicach może być jeszcze woda do wysokości krawężnika.

Rzecznik podlaskich strażaków Marcin Janowski powiedział, że w związku z ulewą w Białymstoku straż dostała ok. 200 zgłoszeń, ale nie wszystkie wymagały interwencji - tych podjęto 47. Strażacy musieli już na etapie zgłoszeń dokonywać ich oceny. Powiedział, że do największych strat - oszacowanych na 50 tys. zł - należą te poniesione przez Instytut Medycyny Innowacyjnej. Woda dostała się przez kratkę ściekową i od środka zalała biura.

Marian Maciejewski powiedział, że w akcji w mieście brało udział 220 osób ze wszystkich służb. Z informacji na portalach społecznościowych wynika również, że w mieście pomagali strażacy ochotnicy z sąsiednich miejscowości.

Sytuacja została opanowana około godz. 2-3 w nocy z niedzieli na poniedziałek. Służby ratunkowe sukcesywnie, zgodnie z kategoriami ważności, udrażniały przejazd, wypompowując wodę.

Z informacji przekazanych przez spółki komunikacyjne wynika, że autobusy miejskie kursują w poniedziałek normalnie.

Na 9.00 rano prezydent zwołał posiedzenie miejskiego sztabu zarządzania kryzysowego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE