PARTNER PORTALU
  • BGK

Bielsko-Biała apeluje, by nie wchodzić do lasu po halnym

  • PAP/PSZ    12 grudnia 2017 - 11:31
Bielsko-Biała apeluje, by nie wchodzić do lasu po halnym

Panorama Bielska-Białej i Beskidu Małego z Szyndzielni w Beskidzie Śląskim (fot. Shutterstock.com)

Silny wiatr przewrócił w nocy z 11 na 13 grudnia liczne drzewa w lesie komunalnym w Bielsku-Białej. To częste miejsce spacerów bielszczan. Rzecznik magistratu Tomasz Ficoń przestrzegł, że w lesie jest niebezpiecznie, i zaapelował, by do niego nie wchodzić.




"Halny spowodował duże zniszczenia. Najgorzej jest w Cygańskim Lesie oraz w rejonie Koziej Góry. Wiele drzew zostało tam powalonych. Inne wskutek wichury niebezpiecznie się pochyliły i w każdej chwili mogą się przewrócić. Stanowią duże zagrożenie. Administrator lasu sukcesywnie likwiduje niebezpieczeństwo, ale apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności i rezygnację w najbliższych dniach ze spacerów w tym rejonie" - poinformował Ficoń.

Rzecznik dodał, że trwa także ocenianie skali zniszczeń oraz wysokości strat powstałych w wyniku wiatru.

Najpoważniejszy wypadek wywołany przez wiatr wydarzył się w poniedziałek (11 grudnia) wieczorem w Bujakowie niedaleko Bielska-Białej. Drzewo runęło na samochód, którym podróżowała pięcioosobowa rodzina, w tym trójka dzieci. Aby wyciągnąć troje pasażerów strażacy musieli odciąć przy pomocy sprzętu pneumatycznego dach pojazdu. Wszyscy zostali przewiezieni na badania do szpitala.

Las Cygański znajduje się w południowej części Bielska-Białej, na stokach Koziej Góry i Kołowrotu. Wspomina o nim dokument 1312 r. Książe Mieszko I Cieszyński nadał go wówczas mieszczanom z Bielska. W tym dokumencie zachowała się najstarsza wzmianka o mieście. Kozia Góra to beskidzki szczyt znajdujący się w granicach Bielska-Białej. Liczy 683 m nad poziomem morza.

Czytaj także: Halny powalił drzewa i uszkodził dachy. Mieszkańcy bez prądu

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.