Blisko 600 strażackich interwencji w związku z pogodą

lisko 600 razy interweniowali w minioną dobę śląscy strażacy w związku z trwającymi niemal nieprzerwanie od kilku dni opadami deszczu i silnym wiatrem. Jak dotąd w regionie nie zanotowano poważniejszych podtopień i wypadków.

Najwięcej interwencji było na południu województwa, w powiatach żywieckim, bielskim i cieszyńskim, gdzie opadom deszczu często towarzyszy silny wiatr.

Według informacji Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego uszkodzone zostały sieci energetyczne i stacje transformatorowe, głównie w powiatach żywieckim i cieszyńskim. W sumie brak prądu dotknął ok. 5,6 tys. odbiorców z obszaru zasilanego przez 70 stacji transformatorowych. Służby energetyczne mają stopniowo przywracać zasilanie.

Najczęstsze działania straży pożarnej to usuwanie powalonych lub połamanych drzew i konarów, wypompowywanie wody z piwnic i posesji oraz udrażnianie przepustów, np. pod mostami. W kilku miejscach strażacy pracują również przy umacnianiu wałów przeciwpowodziowych. Tak jest m.in. w Dankowicach k. Bielska-Białej, gdzie podnosi się stan wody w Wiśle i jej dopływach.

Według danych CZKW, w zlewni Wisły przekroczenie stanu alarmowego zanotowano w 11 miejscach, a przekroczenie stanów ostrzegawczych w pięciu. W zlewni Odry stan alarmowy został przekroczony na dwóch wodowskazach, a ostrzegawczy na czterech. Na razie nie doszło do podtopień.

Od wtorku w pięciu powiatach woj. śląskiego: bielskim, bieruńsko-lędzińskim, pszczyńskim, cieszyńskim i żywieckim oraz w Bielsku-Białej obowiązuje alarm powodziowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE