Capella Cracoviensis ocaleje?

Capella Cracoviensis nie zostanie zlikwidowana, obecne zmiany mają doprowadzić do reformy zespołu - zapewniła we wtorek wiceprezydent Krakowa ds. kultury i promocji Magdalena Sroka. Dodała, że miasto chce, by Capella Cracoviensis specjalizowała się w wykonywaniu muzyki dawnej.
Dyrektor Capelli Cracaoviensis, Jan Tomasz Adamus, ogłosił, że zespół będzie wykonywał tylko muzykę dawną na instrumentach z epoki. W związku ze zmianą profilu zespołu zwolnionych ma być ośmiu muzyków z sekcji dętej. Pozostali członkowie Capelli mają przejść weryfikację, która rozpocznie się 7 lutego.

Proponowane zmiany wywołały ostrą reakcję związków zawodowych i muzyków Capelli Cracoviensis. W jednym z listów do prezydenta Krakowa napisali oni, że weryfikacja pod względem zawodowym powinna dotyczyć raczej dyrektora Adamusa i proponowali, by - jeśli taka jest wola miasta - stworzył on zupełnie nowy zespół muzyki dawnej.

Zdaniem wiceprezydent Sroki, autorzy wystąpień "posługują się bardzo emocjonalną retoryką, która nie ma wiele wspólnego z faktami". "Pierwszy fakt jest taki, że dochodzi do reformy i próby sprofilowania zespołu, ze szczególnym uwzględnieniem wykonawstwa muzyki dawnej" - mówiła Sroka. "Nie może być mowy o likwidacji zespołu. Chcemy w niego inwestować, przede wszystkim intelektualnie, i dać mu nowe możliwości rozwoju" - podkreśliła wiceprezydent Krakowa.

Jak wyjaśniła, chodzi o to, by dwa zespoły finansowane przez miasto - Capella Cracoviensis i Sinfonietta Cracovia - różniły się od siebie i były wyraźnie sprofilowane. - Chcielibyśmy, aby w Capelli Cracoviensis zaistniał zespół muzyki dawnej. Nie oznacza to, że ci muzycy, który przekwalifikują się na granie na instrumentach historycznych, nagle stracą zdolność gry na instrumentach współczesnych. To nie zamyka możliwości wykonawczych w innym repertuarze - zauważyła Sroka.

Przypomniała, że Kraków na festiwalu Misteria Paschalia gości najwybitniejszych wykonawców muzyki dawnej i jest szansa, by dyrygenci najlepszych zespołów prowadzili kursy mistrzowskie dla Capelli Cracoviensis.

Magdalena Sroka podkreśliła, że dyrektor Adamus jako dyrektor gminnej instytucji kultury jest niezależny i to on odpowiada za merytoryczny program prowadzonej przez siebie instytucji, jej budżet i strategię rozwoju.

Wiceprezydent, która we wtorek spotkała się z przedstawicielami zespołu, ma nadzieję, że uda się osiągnąć porozumienie co do zmian. Muzycy nie chcieli mówić o szczegółach rozmów, bo - jak powiedział PAP jeden z nich - nie dobiegły one końca.

Według Jana Tomasza Adamusa, zmiany personalne są "naturalną koleją rzeczy w zespołach artystycznych", a szef zespołu ponosi odpowiedzialność za kształt tego, co pojawi się na scenie. - Obłędem byłoby, gdyby nie miał wpływu na skład personalny ekipy, z którą pracuje - uważa Adamus.

Jak zauważył, w Polsce funkcjonuje tylko jedna etatowa orkiestra grająca na instrumentach dawnych, związana z Warszawską Operą Kameralną. - Paradoks polega na tym, że najlepsze grupy wykonujące muzykę dawną przyjeżdżają do miasta, w którym środowisko dawnej muzyki prawie nie istnieje - powiedział Adamus.

Capella Cracoviensis została założona w 1970 r. przez Stanisława Gałońskiego. Obecnie składa się z 35-osobowej orkiestry kameralnej i 19 śpiewaków. Do tej pory zespół grał muzykę od średniowiecznej po współczesną.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE