Ćwiczą na granicy przed Euro

Funkcjonariusze straży granicznej, służby celnej, inspekcji transportu drogowego i policjanci przeprowadzili w środę ćwiczenia na dwóch polsko-litewskich byłych przejściach granicznych w Budzisku i Ogrodnikach. Ma to związek z przygotowaniami do Euro 2012.
Ćwiczą na granicy przed Euro

W związku z piłkarskimi mistrzostwami Europy Polska tymczasowo przywróci kontrole na swoich granicach z krajami UE. Kontrole zostaną wprowadzone od 4 czerwca do 1 lipca.

Na byłych przejściach granicznych z Litwą, w Budzisku i Ogrodnikach trwają przygotowania do wprowadzenia kontroli. Zostały ustawione specjalne bariery określające pasy ruchu, którymi mają poruszać się podróżni. Od kilku tygodni trwają przygotowania logistyczne.

"Te ćwiczenia to próba generalna przed wprowadzeniem kontroli na granicy. Chodzi o to, by sprawdzić, jak wszystko wygląda w rzeczywistości, upewnić się że mimo wprowadzeniu kontroli ruch graniczny będzie płynny" - powiedziała PAP rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej w Białymstoku (POSG) Anna Wójcik.

Dodała, że polskie służby graniczne wspólnie ze służbami litewskimi ćwiczyły, jak ma przebiegać typowanie aut do kontroli oraz sama kontrola, by nie utrudniać płynności ruchu na granicy. "Od czerwca będziemy zabezpieczać to, by do naszego kraju wjechały tylko osoby uprawnione, żeby nie było osób podejrzanych o terroryzm, przewóz broni czy narkotyków, to co mogłoby zagrażać odbywającym się mistrzostwom Europy" - powiedział komendant POSG Leszek Czech.

Według niego kontrole nie spowodują utrudnień, ponieważ w tym czasie granicę z UE nadal będzie można przekraczać tak jak dotychczas; należy jednak liczyć się, iż podróżni mogą być poddani kontroli.

"Nie będzie kolejek, nie będziemy tamowali ruchu, nie będziemy kontrolowali wszystkich pojazdów" - dodał Czech.

Jak powiedział dziennikarzom w Budzisku wojewoda podlaski Maciej Żywno, chodzi głównie o bezpieczeństwo przed chuliganami stadionowymi. Dodał, że ćwiczenia miały także charakter ratowniczy. "Musimy być przygotowani na to, że mogą zdarzyć się wypadki losowe, na przykład autokarów z kibicami. Musimy zadbać o bezpieczeństwo zarówno tych, którzy do nas przyjadą, oraz naszych mieszkańców" - dodał Żywno.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niech raczej poćwiczą na granicy z Królewcem,bo Kałmuki stanowią większe zagrożenie

Ildefons, 2012-04-26 15:50:02 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE