Ćwiczą na wypadek powodzi w płockim

W Dobrzykowie (Mazowieckie) przeprowadzono w czwartek ćwiczenia zarządzania kryzysowego i obrony cywilnej na wypadek wezbrania Wisły i wystąpienia zagrożenia powodziowego w powiecie płockim. Region ten powódź nawiedziła dwukrotnie w 2010 r.
Ćwiczą na wypadek powodzi w płockim

W ćwiczeniach, zorganizowanych w ramach współfinansowanego przez Unię Europejską międzynarodowego projektu przeciwpowodziowego INARMA, uczestniczyły m.in. lokalne służby samorządowe oraz państwowa i ochotnicza straż pożarna.

W czasie ćwiczeń, które rozpoczęło posiedzenie powiatowego sztabu kryzysowego, realizowano scenariusz podobny do prawdziwych wydarzeń z powodzi w podpłockich gminach Gąbin i Słubice 2010 r. Ćwiczono m.in. budowę zabezpieczeń przeciwpowodziowych oraz przygotowanie i prowadzenie ewakuacji ludności po przekroczeniu przez Wisłę stanów alarmowych w Wyszogrodzie i Kępie Polskiej, które doprowadziło do przerwania wału przeciwpowodziowego w Dolinie Iłowsko-Dobrzykowskiej.

W akcji wykorzystano m.in. plastikowe zapory przeciwpowodziowe napełniane wodą, a także samolot do patrolowania z powietrza terenu powodziowego.

"Wykorzystujemy doświadczenia z powodzi, która wydarzyła się na tym terenie dwa lata temu. Chodzi o to, by być lepiej przygotowanym na wypadek, gdyby podobne zagrożenie zaistniało ponownie" - powiedział dziennikarzom starosta płocki Michał Boszko.

Przypomniał, że w projekcie INARMA, oprócz reprezentującego Polskę powiatu płockiego, uczestniczą regiony z Węgier, Niemiec, Austrii i Włoch, gdzie występuje zagrożenie powodziowe. Dodał, że projekt INARMA o budżecie ponad 1 mln euro współfinansuje w 85 proc. Unia Europejska, a pozostałe środki wykładają partnerzy programu.

Boszko zaznaczył, że w przypadku powiatu płockiego jednym z priorytetowych zadań realizowanych w ramach projektu INARMA jest opracowanie interaktywnych map, dzięki którym będzie można szybko i precyzyjnie określić zagrożenie powodziowe na terenie poszczególnych gmin.

- Te mapy pomogą nam bardzo szybko podejmować decyzje. Np. poprzez połączenia internetowe, służby będące na wałach przeciwpowodziowych będą mogły wykorzystać niezbędne informacje szybko, żeby działać skuteczniej i pomagać ludziom. Głównym celem jest przecież bezpieczeństwo ludzi - powiedział starosta płocki.

- Projekt INARMA dotyczy akcji zapobiegania powodziom i ich skutkom w małych dorzeczach. Takie ćwiczenia są bardzo ważne w związku z wymianą doświadczeń - powiedział dziennikarzom Ricardo Campion z urzędu projektów europejskich włoskiej prowincji Alessandria.

Dodał, że region ten został dotknięty powodzią w październiku 1994 r. - zginęło wtedy 10 osób.

- To było tragiczne wydarzenie. Teraz, po tej powodzi, jesteśmy lepiej przygotowani. Dla naszych władz zapobieganie ryzyku powodzi jest bardzo ważne - podkreślił Campion.

 Pytany o ćwiczenia w Dobrzykowie, Campion ocenił, że ich "organizacja jest perfekcyjna".

- Trzeba ciągle przypominać, że nieszczęście wisi w powietrzu i w razie zagrożenia musimy być gotowi na szybkie, sprawne działania. Trzeba również przypominać, że bezpieczeństwo zależy od nas samych, od ludzi, którzy w sposób szczególny powinni pilnować wałów, zabezpieczać i obserwować je, podejmować działania sprawnie, szybko. Te ćwiczenia temu właśnie służą - powiedział Stanisław Maciejewski, dyrektor płockiego oddziału Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych.

Powiat płocki przystąpił do projektu INARMA w październiku 2010 r., jako pierwszy samorząd z Polski.

W 2010 r. powódź dotknęła gminę Gąbin i sąsiednią Słubice pod koniec maja, po przerwaniu przez Wisłę wału przeciwpowodziowego w Świniarach oraz na początku czerwca, gdy rzeką spływała druga fala wezbraniowa. W obu gminach zalanych zostało ponad 20 miejscowości i mniej więcej 6 tys. ha, zamieszkałych przez 4 tys. osób. Ewakuowano wtedy ponad 2,5 tys. osób oraz ponad 2,3 tys. zwierząt. Odbudowa niektórych zniszczeń, w tym dróg, trwa do tej pory.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE