Czary od rzeczy, czyli czas na zakręcone zabawki

W soboty i niedziele na placu Wolnica w Krakowie można poznawać i zgłębiać sekrety charakterystycznych dla regionu fachów. 10 i 11 lipca czas na zakręcone zabawki.
Czary od rzeczy, czyli czas na zakręcone zabawki

Sekrety tradycyjnych małopolskich fachów można poznawać od 11.00 do 17.00. Na pokazy zaproszeni są także obcokrajowcy – organizatorzy zapewniają informacje w języku angielskim, francuskim, niemieckim i włoskim.

Na placu Wolnica pojawią się twórcy z gminy Stryszawa, z żywieckiego ośrodka zabawkarskiego. Tradycja zabawkarska przekazywana tam jest z pokolenia na pokolenie. Często angażowała całą rodzinę. Mężczyźni wykonywali poszczególne elementy, kobiety i dzieci zajmowały się zdobieniem.

Najstarsze wytwarzane tu zabawki to: sześcienne grzechotki (zwane scyrkowkami),  taczki, wózki, kołyski, karetki z konikami, karuzelki, klepoki (poruszające skrzydłami ptaki na kółkach) i drewniane malowane ptaszki. Z wyrobu tych ostatnich Stryszawa znana jest od ponad stu lat. Gile, szczygły, wilgi, dzięcioły, dudki, kukułki, zimorodki czy bociany odznaczają się fantastyczną, bogatą kolorystycznie polichromią.

Kolorowe ptaszki rozsławiły Stryszawę. Można je było kupować na krakowskich straganach. Konkurowały z zabawkami wyrabianymi przez krakowskich murarzy, bezrobotnych w sezonie zimowym. Dla krakowskich zabawek charakterystyczne były sprężyny, na których osadzano drewniane figurki ludzi i zwierząt. Najpopularniejsze były ptaszki i rozmaite postaci, np. kominiarze, uliczni sprzedawcy, flisacy i kosynierzy w strojach krakowskich i żydzi. Często pojawiały się także postaci z legend i folkloru krakowskiego, jak lajkonik z całym orszakiem czy pan Twardowski.

Zabawki ludowe wyróżniają niezwykłe formy. Wyrabiane były sezonowo, gdyż ich twórcy na co dzień zajmowali się rzemiosłem lub rolnictwem. Robiono je głównie z gliny i drewna, a produkcja była seryjna: lepiono je ręcznie lub wycinano z szablonu, a wzory malowano, ryzowano lub wypalano.

Zależnie od tradycji rodzinnych drewniane zabawki różnią się także dodatkami zdobniczymi, jakimi były futerka (grzywy i ogony koników) oraz kolorowe piórka (karuzelki).

Pokazy, połączone z warsztatami dla wszystkich chętnych, poprowadzą regionalni twórcy. To rzadka okazja, by w sercu miasta spotkać się z nieco zapomnianą kulturą na co dzień kojarzoną ze wsią.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.