Do Krakowa zawitają roboty lądowe i drony

Roboty lądowe i drony służące m.in. do opracowywania map, wykrywania ładunków pirotechnicznych, przenoszenia niewielkich paczek czy monitorowania pożarów będzie można zobaczyć w sobotę na Paradzie Robotów w krakowskim Muzeum Lotnictwa Polskiego.

Pokazywane będą konstrukcje zbudowane przez zespoły studentów i sprzęt wykorzystywany przez wojsko, straż pożarną oraz straż graniczną. Będą to prezentacje robotów pirotechnicznych, dronów i pojazdów lądowych.

Jak podkreślają specjaliści roboty są używane coraz powszechniej, ale nawet nie zdajemy sobie sprawy z ich obecności. "Nasze wyobrażenie o robotach jest zdominowane przez wygląd maszyn z filmów science-fiction. Największy zachwyt wzbudzają roboty takie jak Nao czy konstrukcja Beta z tarnowskich Azotów, bo przypominają one człowieka" - mówił prezes Fundacji Instytut Mikromakro Sławomir Kosieliński.

Podkreślił, że ważniejsza niż wygląd maszyn, jest ich funkcjonalność, umiejętność gromadzenia oraz trafnej i szybkiej analizy informacji.

Robot robotowi nierówny

Prezes Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych, dr Maciej Bukowski podkreśla, że termin +robot+ jest bardzo szeroki. "Mamy roboty zmaterializowane i zdematerializowane, czyli takie, których nie widzimy - to sztuczna inteligencja, algorytmy, które pozwalają np. rozpoznać potrzebny klienta sklepu" - mówił dr Bukowski. "Robotem" może być także dom, w którym automatycznie sterowane są ciepło, światło oraz urządzenia domowe. "Żyjemy w zautomatyzowanym świecie, nawet winda jest robotem, tylko nie myślimy o tym w ten sposób" - dodał.

Jak podkreślił, także roboty przemysłowe są wykorzystywane na coraz większą skalę. "Są nawet w małych firmach, które jeszcze do niedawna nie mogły sobie finansowo pozwolić na ich używanie. To się zmienia" - podkreślił Bukowski.

Na terenie Muzeum Lotnictwa Polskiego będzie można zobaczyć w sobotę m.in. Minera - półautomatyczną jednostkę latającą autorstwa Aero Team ILK AGH, która może przenosić ładunki, "pływający dron" z Politechniki Krakowskiej, wodoodporny octocopter, który może latać w deszczu - z Politechniki Wrocławskiej, analogi łazików marsjańskich skonstruowanych przez studentów Koła Naukowego Robotyków Politechniki Białostockiej oraz łazik marsjański "Infinity" z Politechniki Częstochowskiej.

Maszyny wojskowe na paradzie w Krakowie

Będą też maszyny wykorzystywane przez wojsko, m.in. robot Expert konstrukcji Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów wykorzystywany przez saperów z Brzegu, maszyny FlyEye i ScanEagle z Jednostki Wojskowej NIL, bezzałogowa jednostka BSR Orbiter z Dywizjonu Rozpoznania Powietrznego w Mirosławcu.

Podczas Parady swoje maszyny zaprezentuje osiem zespołów akademickich, które ubiegają się o nagrodę szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W ramach konkursu miały one przygotować konstrukcje odpowiadające na potrzeby konkretnych odbiorów m.in. PKP, Straży Pożarnej, Lasów Państwowych, Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego czy firmy Gaz-System. "Mamy nadzieję, że studenci zaprezentują rozwiązania, które mogą być inspirujące" - mówił Kosieliński.

Jeśli deszcz uniemożliwi pokazy robotów na pasie startowym Muzeum Lotnictwa Polskiego, odbędą się one w jednym z hangarów. Będą podzielone na dwie części od godz. 10.00 do 13.00 i od 15.00 do 18.00.

Organizatorami Parady są Fundacja Mikromakro, Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych, Collegium Civitas, Fundacja Przestrzeń Krytycznego Myślenia i Muzeum Lotnictwa Polskiego - instytucja kultury województwa małopolskiego.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE