Do Łagiewnik jak do Lourdes

  • Przegląd prasy/Dziennik Polski
  • 10-04-2010
  • drukuj
Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach jest na pierwszym miejscu w świecie pod względem dynamiki rozwoju ruchu pielgrzymkowego. Przybywa tam co roku prawie 2 mln osób. 25 proc. z nich z zagranicy.
Do Łagiewnik jak do Lourdes

Prof. Antoni Jackowski z UJ, specjalista od ruchu pielgrzymkowego, powiedział „Dziennikowi Polskiemu”, że to najwyższy odsetek w Polsce i jeden z najwyższych w Europie. Zagraniczni turyści w Lourdes stanowią 15 proc., a w San Giovanni Rotondo, gdzie żył ojciec Pio – niewiele ponad 5 proc.

Łagiewniki są w ofercie wszystkich najważniejszych agencji turystycznych świata. Czy władze Krakowa potrafią to wykorzystać? Podczas styczniowych targów turystyki religijnej w Rzymie, gdzie stoisko miał Kraków oraz Małopolska, ofertę prezentowało także łagiewnickie sanktuarium.

Miasto z tej okazji przygotowało materiały promocyjne w języku włoskim, polskim i angielskim. M.in. folder poświęcony krakowskim ścieżkom Jana Pawła II, w którym opisano 37 miejsc (również Łagiewniki) związanych z papieżem.

Foldery to za mało. Potrzebna jest odpowiednia infrastruktura. Jej rozwój przyczynia się m.in. do przedłużenia pobytu. Średni okres pobytu pielgrzymów w Lourdes wynosi ponad 3 dni, w Fatimie około 3 dni, ale już w Częstochowie zaledwie kilka godzin. Podobnie w Łagiewnikach, bo brakuje w bezpośrednim otoczeniu bazy noclegowej i żywieniowej.

W strategii rozwoju turystyki Krakowa i regionu na lata 2006-2013 pielgrzymi (obok turystów biznesowych) zostali uznani za grupę, którą należy się zająć w pierwszej kolejności. Mimo to wciąż nie ma osobnej, skierowanej tylko do nich oferty. Urzędnicy miejscy uspokajali, że ogłoszenie takiego planu nastąpi po zakończeniu procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II – informuje „Dziennik Polski”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE