Dominikański jarmark na kresach

Stragany z rękodziełem ludowym i ze swojskim jadłem, koncerty i pokazy towarzyszą 2. Jarmarkowi Dominikańskiemu w Sejnach na pograniczu polsko-litewskim. Dominikanie wnieśli wiele do rozwoju tego regionu i chcemy o tym przypomnieć - powiedział w sobotę organizator imprezy Eugeniusz Klimaniec.
Dominikański jarmark na kresach
Na placu obok klasztoru podominikańskiego w Sejnach ustawiło się kilkudziesięciu handlowców, którzy na stoiskach handlują rękodziełem ludowym, tkaninami, biżuterią, regionalnymi publikacjami, ciastami: sękaczami, makowcami i mrowiskami. Można kupić swojski chleb, zjeść lokalne potrawy tj. kartacze, pierogi a także pieczone kiełbaski. Towarzyszą temu koncerty muzyki zespołów lokalnych.

"Jarmark wznawia tradycję dominikańską w Sejnach. Dominikanie tutaj pracowali, edukowali, wnieśli wiele do rozwoju tego regionu i chcemy o tym przypomnieć" - powiedział prezes Stowarzyszenia "Ziemia Sejneńska" Eugeniusz Klimaniec, który jest organizatorem jarmarku.

Dodał, że m.in. jarmark pomógł przywrócić w Sejnach twórczość ludową: kowalstwo, rzeźbiarstwo, wikliniarstwo oraz swojskie kulinaria. To wszystko zaprezentowano podczas imprezy. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.