Duże miasta na celowniku sieci sklepów meblowych

  • Newseria.pl
  • 03-12-2014
  • drukuj
Znana sieć sklepów meblowych w przyszłym roku planuje uruchomienie placówek w Białymstoku i Lublinie oraz rozpoczęcie budowy flagowego salonu w Warszawie. Jak informuje Przemysław Gurban, dyrektor operacyjny, obecna strategia zakłada otwieranie placówek w miastach mających więcej niż 100 tys. mieszkańców. Rynek wciąż nie jest tam nasycony.
Duże miasta na celowniku sieci sklepów meblowych
Fot. Agata Meble

- Na razie mamy w Polsce szesnaście sklepów wielkopowierzchniowych, rozlokowanych w dużych miastach - mówi Przemysław Gurban, dyrektor operacyjny firmy Agata Meble. - Rozpoczęliśmy już inwestycje w Białymstoku i Lublinie, w przyszłym roku otworzymy dwa kolejne sklepy. Zaczniemy również budowę naszej flagowej placówki w Warszawie. Myślimy także o kolejnych lokalizacjach, między innymi we wschodniej części Polski.

Według specjalizującej się w badaniach rynku mebli firmy B+R Studio blisko 60 proc. Polaków deklaruje, że w najbliższym czasie kupi tego rodzaju artykuł i dlatego m.in. wartość produkcji krajowych przedsiębiorstw osiągnie w br. poziom 31,5 mld zł i będzie większa o ok. 3 proc. niż 2013 roku, kiedy to wyniosła 30,5 mld zł.

Prognozy wzrostu potwierdzają dane Głównego Urzędu Statystycznego, według którego w pierwszym półroczu br. wartość produkcji mebli w Polsce wyniosła 15,4 mld zł i była o 14 proc. większa niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Tylko w czerwcu br. producenci sprzedali meble o wartości 2,4 mld zł, czyli o 8 proc. większej niż rok wcześniej.

- Rynek zdecydowanie nie jest nasycony i znajduje się w fazie szybkiego rozwoju - zauważa Gurban. - Mimo tego w wielu dużych ośrodkach, które mają po 300-400 tys. mieszkańców, wciąż nie ma ani jednego sklepu wielkopowierzchniowego w segmencie wyposażenia domu, z wyjątkiem DIY [z ang. Do It Youself - sklepy budowlane i sklepy z produktami do samodzielnego montażu, jak Castorama czy Leroy Merlin - red.].

Powodem przyjęcia strategii ekspansji w dużych miastach jest preferowana przez tę sieć wielkość sklepów.

- To obiekty wielkopowierzchniowe, które wymagają pewnej skali klientów w ciągu roku, mieszkających stosunkowo niedaleko - tłumaczy Przemysław Gurban. - Czym jest ich mniej, tym powierzchnia naszych sklepów staje się mniej opłacalna, nierentowna, zbyt duża. Ale mamy zabezpieczone kolejne grunty, niektóre są w fazie projektowania.

W 2016 roku firma chce otworzyć flagowy, reprezentacyjny sklep na warszawskim Targówku. Sieć już była obecna w tej lokalizacji.

- Warszawa jest bardzo trudnym rynkiem, jeśli chodzi o powierzchnie pod sklepy wielkopowierzchniowe - wskazuje Gurban. - Ale udało nam się w końcu pozyskać stosowną nieruchomość, co nie było łatwe. Wracamy do miejsca, w którym już byliśmy, w sąsiedztwie sklepów Ikea i Leroy Merlin. Wcześniej mieliśmy tam mały format, zupełnie niedostosowany do firmy, jaką dzisiaj jesteśmy. Projektujemy obecnie placówkę i staramy się o pozwolenie na budowę. W przyszłym roku z pewnością ją rozpoczniemy, a w 2016 roku powinniśmy uruchomić sklep, który będzie sumą naszych doświadczeń w branży.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE