EEC: Myśląc o kulturze, samorządy muszą walczyć z własnym ego

  • Agnieszka Widera-Cichoń
  • 12-05-2017
  • drukuj
Rozwijając kulturę w danym mieście, trzeba uwzględnić wszystkie okoliczności tworzące potencjał kultury.
EEC: Myśląc o kulturze, samorządy muszą walczyć z własnym ego
Filharmonia w Gorzowie Wielkopolskim (fot. facebook)

- Trzeba wyważać wszystkie aspekty, a także walczyć z ego samorządowymi, ambicją włodarza miasta. Jeśli się ma wizję rozwoju miasta, to o kulturze trzeba myśleć, biorąc pod uwagę tradycje, ilość szkół, sposób spędzania czasu mieszkańców, a niekoniecznie budować filharmonie i zatrudniać 100 skrzypków, jeśli nie mamy gwarancji, że to utrzymamy – mówił Krzysztof Materna, nawiązując do budowy filharmonii w Gorzowie Wielkopolskim.

Nawiązał do tej inwestycji także Artur Celiński, szef zespołu DNA Miasta, autor raportu Miejskie Polityki Kulturalne 2016.

- W Gorzowie powstała filharmonia bez tradycji muzycznych, w mieście bez szkoły muzycznej. Pochłonęła ponad 100 mln zł, sprowadzono muzyków, oferując im mieszkania i zarobki, bo w mieście nie mieli swoich, a frekwencję poodnoszą głównie uczniowie okolicznych szkół. Co roku filharmonia pochłania 50 proc. budżetu na kulturę – wyliczał.

O konieczności szerszego spojrzenia mówił architekt Tomasz Konior.

- Nie zgodzę się z tym, że budowa filharmonii była błędem. Błędem było to, że w ślad za zbudowaniem murów nie wpisano do strategii kolejnych kroków. To kwestia konsekwencji myślenia, działania w kontekście, budowanie strategii – mówił Konior.

- Polecam walkę z ego, wyważanie racji i wpajanie politykom, szczególnie lokalnym w małych miejscowościach, że biblioteka jest ważniejsza od mostku, mimo że mieszkańcy wolą mostek – podsumował Materna.

Artykuł powstał na bazie dyskusji „Kultura i rozwój miast” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.