Egzaminy wcale nie oznaczają, że szkoły muszą być puste

  • PAP/Dziennik Polski
  • 24-04-2014
  • drukuj
Rozpoczęte egzaminy gimnazjalne to praktycznie początek wakacyjnej przerwy w nauce. Wkrótce majowy weekend, potem matury i "zielone szkoły". To ma się zmienić już od przyszłego roku.
Egzaminy wcale nie oznaczają, że szkoły muszą być puste

Z powodu trwających przez trzy dni egzaminów gimnazjalnych wolne ma większość uczniów. Do szkół nie chodzą nie tylko gimnazjaliści z klas pierwszych i drugich, lecz także dzieci z części szkół podstawowych, jeśli mieszczą się one w jednym budynku z gimnazjami  - informuje "Dziennik Polski".

Tymczasem, według kuratorium, egzaminy wcale nie oznaczają, że szkoły muszą być puste. "Zgodnie z przepisami w czasie egzaminów uczniom trzeba zapewnić takie warunki, by nic ich nie rozpraszało. Teoretycznie można jednak organizować lekcje" - mówi Artur Pasek z krakowskiego kuratorium oświaty.

Decyzję o zajęciach podejmują samodzielnie dyrektorzy szkół i pewnie dlatego odbywają się one tylko w nielicznych placówkach. Ma się to jednak zmienić od przyszłego roku szkolnego. Posłowie przygotowują zmiany w ustawie o systemie oświaty, które wymuszą na szkołach organizowanie zajęć także w dni, które obecnie są wolne.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ten cyrk z egzaminami i sprawdzianami jest całkowicie zbędny.

egzaminator, 2014-04-24 11:44:18 odpowiedz

Do olo: Rozumiem, że w komisjach egzaminacyjnych zasiądą rodzice, żeby nauczyciele mogli prowadzić zajęcia, a przerwy śródlekcyjne zlikwiduje się zarządzeniem:)
Może lepiej byłoby organizować egzaminy już po zakończeniu nauki przez wszystkich uczniów, w wakacje?

fran, 2014-04-24 11:15:58 odpowiedz

"Przepracowani" nauczyciele się zapłaczą, a dzieci płaczą, że nie mogą iść do szkoły.

olo, 2014-04-24 09:59:18 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE