PARTNER PORTALU
  • BGK

Energylandia, Zatorland i 20 pracodawców rozpędziło Zator. W małej gminie udowodnili, że dobry samorząd ma wielki sens

  • Michał Nowak    30 grudnia 2016 - 06:21
Energylandia, Zatorland i 20 pracodawców rozpędziło Zator. W małej gminie udowodnili, że dobry samorząd ma wielki sens
Mariusz Makuch był zastępcą burmistrza Zatora w latach 2000-2006. Wrócił na to stanowisko w 2015 roku, a kilka miesięcy później zastąpił na fotelu burmistrza Zbigniewa Biernata, który wygrał w wyborach do parlamentu. (fot. zator.pl)

Między Krakowem i Katowicami leży niewielki Zator, liczący 3,4 tys. mieszkańców. Nie licząc kopalni kruszywa, do niedawna posiadał tylko długi. Dziś znany jest na całą Polskę dzięki parkom rozrywki Energylandia i Zatorland, a w strefie aktywności gospodarczej działa tu już ze dwadzieścia - czasami całkiem sporych - firm. Jak mówi Mariusz Makuch, burmistrza Zatora, miasteczko w ostatnich latach przeszło rewolucję. Jak to możliwe?




Fotel burmistrza objął pan ponad rok po wyborach samorządowych w 2014 roku, zastępując na tym stanowisku Zbigniewa Biernata, który po 17 latach rządzenia Zatorem został posłem z ramienia PiS. To powoduje, że trudniej jest sprawować władzę?

Mariusz Makuch, burmistrz Zatora: – Kadencja jest krótsza, bo niespełna 3-letnia, ale tym bardziej trzeba się starać, żeby coś zrobić. Miałem przerwę w pracy w samorządzie, ale wcześniej pracowałem jako zastępca burmistrza w Zatorze. Po siedmiu latach wróciłem na stanowisko wiceburmistrza, a raptem po 4-5 miesiącach okazało się, że burmistrz Biernat, którego chciałem wesprzeć jako zastępca, wygrał wybory do parlamentu. Wtedy wziąłem stery w swoje ręce. Jeśli chodzi o przygotowanie do pełnienia funkcji, było mi łatwiej wejść w skórę burmistrza ze względu na wcześniejsze doświadczenie. Trzeba mieć świadomość, że po wyborach samorządowych te pierwsze dwa lata sprawowania władzy, jeśli ktoś jest zupełnie świeży w tej dziedzinie, są naprawdę ciężkie.

Wiceburmistrzem Zatora był pan poprzednio ponad 10 lat temu. Jak bardzo różni się dzisiejszy Zator od tego sprzed lat?

– Bardzo się różni. Najlepiej to oceniają osoby z zewnątrz, ale gdyby zapytać samych mieszkańców o to, jak wyglądała gmina na początku XXI wieku, również powiedzieliby, że różnica jest ogromna.

My przejmowaliśmy Zator w sytuacji dosyć trudnej, poza kopalniami kruszywa i Rybackim Zakładem Doświadczalnym nie było tutaj żadnego przemysłu. Potencjał był średni, gmina była rolnicza, może i pięknie położona, ale bez żadnego zaplecza turystycznego i na dodatek z potężnymi długami, które wygenerowała budowa ponadwymiarowej oczyszczalni ścieków. Gdy przejmowaliśmy władzę, banki handlowały długami gminy. Była to jedna z pierwszych gmin w takiej sytuacji. Poprzeczka była wysoko postawiona i każdą złotówkę trzeba było oglądać pięć razy.

I co pozwoliło stanąć gminie na nogi?

– W 2003 roku zrodził się pomysł na Dolinę Karpia, czyli program promocji turystycznej gminy, który jest konsekwentnie realizowany do dzisiaj. Stowarzyszenie pozyskało miliony złotych w poprzednim okresie programowania z dotacji UE. Prężnie działa też nasza społeczność lokalna z ciekawymi inicjatywami, które my wspieramy.

Po drugie, jest sprawa dróg wojewódzkich o niskich parametrach, które w Zatorze przecinają rynek. W ciągu 2-4 lat powinna w końcu powstać obwodnica, która ominie miasto. Ale gdy staraliśmy się o jej budowę z burmistrzem Biernatem, mieliśmy świadomość, że w ten sposób turyści całkowicie ominą Zator, a to spowoduje, że gmina zacznie podupadać gospodarczo. I wtedy powstał pomysł, że tereny przy obwodnicach zamienimy na przestrzeń gospodarczą. W ciągu 10 lat udało się tam stworzyć to, co od początku planowaliśmy. Dzisiaj to atrakcyjne tereny inwestycyjne. To również zasługa pracy świetnego zespołu, który wykracza daleko ponad standardową pracę urzędników.  







×
KOMENTARZE (6)

  • mieszkaniec, 2017-01-06 14:03:17

    a co z zatrudnianiem po ciotków i po wujków, które w Zatorze ma miejsce na potegę ? Czy to jest prawe i sprawiedliwe ?
  • sąsiad, 2017-01-03 19:54:08

    Gmina Zator liczy około 9,5 tys. mieszkańców (GUS 2015 - 9326), miasto Zator liczy natomiast ok. 3,7 tys. Skąd 3,4 tys.? "do niedawna posiadała tylko długi", posiada je nadal, niestety, mimo że przez lata o tym zjawisku nie mówiono głośno, bo przecież gmina rozwijała się w świetny sposób. ...Nie można umniejszać zasług sztabu ludzi, którzy swoją pracą wykreowali dobrze działającą maszynkę. Jakakolwiek krytyka jednak pod ich adresem kończyła się awanturą, typową wojenką polsko-polską. Czy samorząd dobrze wykorzystał szanse? Czy wszyscy mieszkańcy odczuli poprawę? Co z nietrafionymi pomysłami? (Np. budowa i plany zamknięcia Centrum Aktywizacji Zawodowej). Życzę sukcesów dla gminy, a dla dziennikarzy trochę więcej pracy nad artykułami ;)  rozwiń
  • jestesdziad, 2016-12-31 11:09:22

    Do Niestety Zatorzanin: 1000 innych gmin chciałoby mieć takie warunki. Typowe polactwo z ciebie wychodzi. Co by nie było jest źle. Nic lepszego samorząd nie mógł zrobić niż to. Teraz tylko to przełożyć na lepsze warunki bytowo-socjalne i będzie pełny sukces.