Festiwal zostanie w Opolu

Prezydent Opola Ryszard Zembaczyński powiedział w piątek, że nie ma żadnych obaw o przeniesienie festiwalu polskiej piosenki do innego miasta. Prezydent spotkał się w tej sprawie z władzami TVP.
Festiwal zostanie w Opolu
Spotkanie dotyczyło wyjaśnienia nieporozumień wokół imprezy. O możliwej zmianie lokalizacji Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej mówił w październiku dyrektor biura prasowego TVP, Andrzej Siwek. 

"Niepodważalną rzeczą jest to, że obowiązuje nas (miasto i TVP) 10-letnia umowa o organizacji festiwalu w Opolu. Telewizja ma natomiast pewne propozycje innego rozliczania kosztów organizacji festiwalu" - zaznaczył Zembaczyński.

Jak wyjaśnił, TVP chodzi o to, żeby miasto bardziej zaangażowało się finansowo w organizację imprezy. "Kondycja ekonomiczna telewizji zmienia się i temat finansowania festiwalu wraca od kilku lat. Dodatkowo też rozsiewane były obawy, czy zdążymy z remontem amfiteatru. Na budowie nie ma żadnych opóźnień, prace idą zgodnie z harmonogramem" - zapewnił prezydent.

Opolski amfiteatr przechodzi obecnie gruntowny remont i modernizację. Prace planowo mają się zakończyć w kwietniu przyszłego roku. Po remoncie opolski obiekt będzie spełniał najwyższe wymogi organizowania imprez. Nad sceną pojawi się nowy dach, na widowni zamiast pamiętających lata 60. ławek będą wygodne krzesełka. W nowym amfiteatrze będzie też więcej miejsca na garderoby dla artystów oraz specjalne pomieszczenia na potrzeby realizacji obrazu i dźwięku.

Na spotkaniu w Warszawie Zembaczyński przedstawił też swoje propozycje - w tym ideę powołania rady artystycznej festiwalu, którego poziom od lat jest coraz częściej krytykowany. "Rozmawialiśmy też o wcześniejszym rozpoczynaniu przygotowań do festiwalu, a także o możliwym zaangażowaniu sponsorów do fundowania nagród w konkursach premier i debiutów" - relacjonował prezydent.

Zaznaczył, że telewizja rozważa też możliwość transmitowania na żywo tylko części koncertów oraz powrotu do sytuacji sprzed kilku lat, gdy koncerty "Debiuty" i "Premiery" odbywały się w opolskim teatrze im. Jana Kochanowskiego. "Skoro bilety na "Debiuty" ciężko się sprzedają i trudno ten koncert uatrakcyjnić, to może warto wrócić do poprzedniej formuły" - powiedział Zembaczyński. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE