Gdańsk: Projekt budżetu na 2017 r. – mniej pieniędzy na inwestycje komunalne

Projekt budżetu Gdańska na 2017 r. przewiduje mniej pieniędzy na inwestycje komunalne, a ponad 35 proc. miejskich wydatków ma być przeznaczone na oświatę i edukację - powiedział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.
Gdańsk: Projekt budżetu na 2017 r. – mniej pieniędzy na inwestycje komunalne
Największe dochody miasta mają pochodzić z udziału w podatkach PIT i CIT (825 mln zł) (fot. JS)

Podczas konferencji prasowej na temat projektu budżetu Gdańska na 2017 r. Adamowicz przyznał, że "budżet na przyszły rok jest trudny ze względu na lawinowo rosnące wydatki na edukację i wychowanie". "Liczby uczniów i nauczycieli w mieście spadają, a lawinowo rosną koszty (…) i można przypuszczać, że w latach 2018-19 te wydatki będą jeszcze wyższe, bo będziemy konsumowali negatywne skutki reformy oświatowej" - tłumaczył.

Planuje się, że przyszłoroczny budżet zakończy się deficytem w wysokości ponad 161 mln zł.

Planowane w 2017 r. dochody mają wynieść 2,708 mld zł, co w porównaniu z br. stanowi spadek o 2,88 proc. Prognozowany spadek dochodów majątkowych (inwestycyjnych) ma wynieść 165,7 mln zł, co stanowi ponad 51 proc. "Powód jest prosty: w Polsce jeszcze w niewielkim stopniu realizujemy projekty unijne i to jest wielki kłopot (…), na razie stoją projekty, które mogłyby uzyskać dofinansowanie ze szczebla rządowego" - tłumaczył prezydent.

Największe dochody miasta mają pochodzić z udziału w podatkach PIT i CIT (825 mln zł), subwencji z budżetu państwa (475 mln zł), podatków i opłat lokalnych (420 mln zł) oraz dotacji na zadania zlecone (np. Program 500 plus) - kwota 285 mln zł. Adamowicz podał, że na ten ostatni cel miasto otrzymało o 40 mln zł dotacji mniej niż powinno. "Według obecnie zgłoszonej przez ministra finansów dotacji, pieniądze na 500 plus skończą się w Gdańsku 15 października 2017 r." - oświadczył.

"Nie zamierzam kredytować rządu polskiego, więc od 1 listopada 2017 r., jeśli nie będzie więcej pieniędzy, to będę musiał odesłać chętnych do wojewody" - podkreślił. Miesięcznie w Gdańsku na realizację Programu 500 plus wydawane jest ok. 17 mln zł.

Prognozuje się, że w 2017 r. w Gdańsku wydane będzie 2,870 mld zł, co stanowi wzrost w porównaniu z br. o ponad 4 proc. Adamowicz podał, że na edukację ma trafić 805 mln zł. "To jest pozycja numer jeden, stanowi ponad 35 proc. miejskich wydatków" - dodał.

Wskazał, że subwencja rządowa na ten cel pokrywa potrzeby tylko w 56 proc. "Edukacja jest zadaniem państwowym i to pokazuje, w jakim stopniu samorządy dofinansowują edukację" - podkreślił. "Ponad 43 proc. kosztów funkcjonowania oświaty dopłacamy z budżetu miasta, a w 2017 r. może to być rekordowa kwota ponad 352 mln zł" - tłumaczył.

Pod względem wysokości wydatków na drugim miejscu są drogi i komunikacja zbiorowa (358,4 mln zł); funkcjonowanie komunikacji jest w ok. 46 proc. finansowane z budżetu miasta.

W 2017 r. wydatki majątkowe (inwestycyjne) stanowić mają ok. 20 proc. wydatków ogółem; np. w 2013 r. stanowiły ponad 30 proc. "Mamy do czynienia ze spadkiem dofinansowania inwestycji komunalnych z UE" - dodał.

Do największych planowanych w 2017 r. inwestycji należą: rozbudowa ul. Kartuskiej na odcinku od ul. Otomińskiej do granicy miasta (66 mln zł), realizacja kolejnego etapu Gdańskiego Projektu Komunikacji Miejskiej (40 mln zł) - tj. budowa nowych linii tramwajowych w ciągu ulic Nowej Bulońskiej i Nowej Warszawskiej oraz zakup 15 tramwajów, budowa mostu zwodzonego na Wyspę Sobieszewską (36,4 mln zł).

Prezydent zapewnił, że w 2017 r. "będą pieniądze na dofinansowanie programu in vitro i mają pochodzić z rezerwy budżetowej miasta lub z dodatkowych wpływów". Dodał, że teraz trudno mówić o skali tego dofinansowania, bo zespół, który ma opracować szczegóły projektu, niedawno rozpoczął pracę. Kilka tygodni temu podczas konferencji prasowej na ten temat przedstawiciele władz miasta mówili, że wzorem dla Gdańska będzie Łódź, gdzie na dofinansowanie programu in vitro przeznacza się ok. 1 mln zł rocznie dla ok. 200-300 par.

Skarbnik miasta Teresa Blacharska podała, że na koniec 2017 r. dług nominalny Gdańska ma wynosić 1 mld 4 mln zł i powinien stanowić 37 proc. budżetu wobec 60 proc. dopuszczalnych. "Zadłużenie jest niezwykle bezpieczne i pod tym względem Gdańsk wśród dużych miast jest prymusem w kraju" - podkreślił Adamowicz.

W przyszłym roku miasto planuje zaciągnąć kredyt w EBI w wysokości 176 mln zł.

Projekt budżetu we wtorek (15 listopada) ma być przekazany przewodniczącemu Rady Miasta Gdańska. Ma być głosowany na jednej z najbliższych sesji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE