Gender, słoik, tęcza... które słowo słowem roku?

Gender został wybrany Słowem Roku 2013 w konkursie prowadzonym przez naukowców z Instytutu Języka Polskiego UW i Fundacji Języka Polskiego. Inne wyróżnione w tym roku słowa to: ekspert, Euromajdan, janosikowe, podsłuch, słoik, tęcza.
Gender, słoik, tęcza... które słowo słowem roku?

Naukowcy z Instytutu Języka Polskiego UW i Fundacji Języka Polskiego od kilku lat analizują używanie przez polskie media języka polskiego, wybierając Słowa Dnia, Tygodnia i Miesiąca.

To te słowa, których w ostatnim dniu lub tygodniu użyto w gazetach znacznie częściej, niż by się można spodziewać na podstawie danych z okresu porównawczego, mierzonego w miesiącach lub latach.

Czytaj też:  Ustawa o ochronie czystości języka nie działa

Najczęstsze nazwiska, nazwy miejsc, firm, organizacji, a także rzeczowniki pospolite, czasowniki i przymiotniki mówią o tym, kto był bohaterem dnia, czym zajmowali się politycy i urzędnicy, na kim i na czym skoncentrowało się zainteresowanie dziennikarzy i czytelników.

Słowo Roku wytypowano z udziałem internautów. Mogli oni nadsyłać swoje propozycje, lub też oddać głos na któreś z tegorocznych Słów Tygodnia lub Miesiąca.

"Słowo roku nie musi być słowem najczęstszym ani takim, które pojawiło się dopiero w tym roku, choć obie cechy są bardzo ważne dla poczucia istotności wyrazów i pojęć. Chodzi o słowo i pojęcie (wydarzenie, przedmiot czy myśl), które skłonni jesteśmy traktować jako najważniejsze.

Takie słowo chcemy wybrać spośród zestawień słów dnia, można proponować też słowa spoza zestawień, ale tylko rzeczowniki pospolite (nie nazwiska, nazwy miejsc, organizacji czy firm), przymiotniki, czasowniki lub inne części mowy, a także krótkie zwroty i wyrażenia" - napisano na stronie konkursu.

Z nadesłanych przez internautów propozycji wyboru dokonała kapituła profesorów językoznawstwa w składzie: Jerzy Bartmiński (Uniwersytet M. Curie-Skłodowskiej w Lublinie), Jerzy Bralczyk, Uniwersytet Warszawski, Andrzej Markowski (UW), Jan Miodek (UW), Walery Pisarek (Uniwersytet Papieski w Krakowie), Renata Przybylska (Uniwersytet Jagielloński), Halina Zgółkowa (Uniwersytet A. Mickiewicza w Poznaniu).

"Słowo gender w roku 2013 weszło gwałtownie do idiolektalnego repertuaru leksykalnego bardzo wielu Polaków reprezentujących różne kategorie wiekowe, środowiskowe, regionalne itp. i pewnie już tam pozostanie. Słowo ma co prawda niejasną, rozmytą semantykę, ale za to bardzo wyraziste dwubiegunowe nacechowanie aksjologiczne (chyba jeszcze bardziej biegunowe niż np. słowo tolerancja). Dlatego nolens volens stało się słowem roku, a my jako kapituła jedynie to zdiagnozowaliśmy" - napisała prof. Halina Zgółkowa z UAM.

Angielskie słowo gender, pochodzące ze starofrancuskiego gendre od łacińskiego genus oznacza przede wszystkim rodzaj gramatyczny. Już od lat 50. w USA określenie to bywa używane w dyskursie uniwersyteckim w dzisiejszym znaczeniu płci kulturowej - systemu ról społecznych przypisywanych mężczyznom i kobietom.

W Polsce takie użycie pojawiło się wraz z rozwojem nowoczesnego feminizmu, prawdopodobnie w latach 90. W roku 2000 pojawił się w kwartalniku „Zadra“ artykuł wyjaśniający, co to jest gender i gender studies (w spisach treści wcześniejszych pism feministycznych tego terminu brak).

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.