Gigantyczna maszynka do łupienia kierowców

  • Przegląd prasy/PAP/Dziennik Gazeta Prawna
  • 08-01-2013
  • drukuj
Inspekcji Transportu Drogowego marzą się śmigłowce i drony z fotoradarami.
Gigantyczna maszynka do łupienia kierowców

Główny Inspektorat Transportu Drogowego ma już 375 fotoradarów, 29 aut wyposażonych w urządzenia rejestrujące i armię urzędników, liczącą w samej centrali ponad 700 pracowników (cztery lata temu było ich 50) - pisze „Dziennik Gazeta Prawna".

Według „DGP" w planach jest wysłanie nad drogi dwóch śmigłowców z fotoradarami, potem kolejnych, a nie wykluczone - nawet dronów, czyli specjalnych bezzałogowych samolotów. Zdaniem GITD godzinny przelot nad trasą z Warszawy do Krakowa - to murowane zarejestrowanie tysiąca wykroczeń i tyleż mandatów dla kierowców.

B. minister transportu Jerzy Polaczek twierdzi, że GITD wynaturzył się i dziś w najmniejszym stopniu zajmuje się bezpieczeństwem transportu drogowego. Za to jest gigantyczną maszynką do łupienia kierowców.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wypadki spowodowane są zla infrastruktura drogową.
W niemczech nie ma ograniczen na autostradach...i jest mniej wypadków.
GŁUPIE URZEDNICZE MYSLENIE.
Ale skoro mamy demokrację, to może w referendum zaglosujemy, jakie powinny być dozwolone predkości. Bo to urzedy są dla obywateli
..., a nie odwrotnie. Na tym polega demokracja.
Jesli w referendum zgodzimy się na podwyższenie lub obniżenie predkości to się podporzadkuję. Ale narazie to są wymysły urzedasów!
Ponadto, nie mam nic przeciwko finansowaniu z mandatów budowy dróg, ale nie zgadzam się by z moich mandatów byli opłacani darmozjady w biurach i urzedach i rózne rozwydrzone zawody typu strzykawa czy tzw. pedagod, czy inny ibecyciel.
rozwiń

777, 2013-01-08 17:20:36 odpowiedz

Jakoś nie potrafię zrozumieć żali kierowców, że nie wolno im łamać przepisów. Z jakiegoś powodu panuje na polskich drogach ograniczenie prędkości (nie tylko zresztą na polskich - wszystkie państwa mają przepisy regulując ruch drogowy, w tym i dopuszczalną prędkość). Jeżeli gdzieś ograniczenie jest a...bsurdalne, to należy starać się, by zostało zmienione, ale istotą prawa jest to, że dopóki ono obowiązuje należy je przestrzegać. A kierowcy nie zapłacą z tytułu instalowania nowych fotoradarów czy innych systemów kontroli prędkości ani złotówki, jeżeli... będą jeździli zgodnie z przepisami. Ale to chyba dla polskich kierowców jest zbyt banalne rozwiązanie. A że nadmierna prędkość jest plagą, świadczy chociażby liczba wypadków, które w większości przypadków sowodowane są właśnie nadmierną lub niedostosowanądo warunków prędkością. rozwiń

krzyciel, 2013-01-08 15:02:50 odpowiedz

To minister finansów i cały rząd mają takie pomysły ażeby ściągać z Polaków co się jeszcze da, bo sprzedali już fabryki i wielkie zakłady które pobudował Gierek a teraz nie ma gdzie i czego produkować. Przez to, nie ma pracy a więc ludzie ubożeją. Kto kupił sobie samochód, to trzeba go złupić, najpi...erw cenami paliwa, podatkami, ubezpieczeniami a na końcu wysokimi cenami mandatów. Wracamy do Afryki i średniowiecza. Miast budować państwo w którym obywatel chciałby żyć i pracować oraz płacić uczciwie podatki, to buduje się państwo pułapkę, gdzie za każdym rogiem, stoi poborca podatkowy bądź policjant a teraz jeszcze strażnik miejski i pachołek z ITD. Jak tylko wyjdzie się z domu, to zamiast iść do sklepu z jedzeniem, odzieżą, apteki, teatru, kina i żyć normalnie jak biały człowiek, musimy płacić wszelakie kary, składki i podatki dla i na pasibrzuchów z rządu i sejmu. Polakowi nie zostaje więc nic, jak tylko uciekać, gdzieś do buszu lub takiego państwa w którym jest praca i normalne życie a nie obóz koncentrujący tych, którzy przekroczyli szybkość na prostej i pustej drodze. rozwiń

opodatkowany do zera, 2013-01-08 12:01:37 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE